ŁKS szuka nowych piłkarzy

Dwudziestu piłkarzy znalazło się na liście życzeń szkoleniowców zespołu z al. Unii
Na liście życzeń są zawodnicy niemal ze wszystkich lig. Według Chojnackiego najważniejsze jest pozyskanie obrońcy, pomocnika i napastnika.

Szkoleniowcy nie planują żadnych sprawdzianów dużej grupy piłkarzy. Menedżer drużyny twierdzi, że jeszcze w trakcie sezonu przyglądał się ewentualnym kandydatom do występów w ŁKS. Jego zdaniem taka metoda jest lepsza od zapraszania piłkarzy na mecze testowe. - W spotkaniu ligowym zdecydowanie lepiej można ocenić zawodnika niż w sparingu - wyjaśnia Chojnacki.

Na razie szefowie ŁKS nie chcą zdradzić nazwisk piłkarzy, których chcieliby sprowadzić. Wiadomo jednak, że na liście życzeń są Marcin Mańka i Rafał Dopierała z RKS Radomsko. Pierwszy podpisał już wstępną umowę, a drugi ma się wkrótce spotkać z Danielem Goszczyńskim. Trener chętnie widziałby w kadrze byłych ełkaesiaków - Karola Piątka i Pawła Szwajdycha. Obaj odeszli do Cracovii, ale nie udało im się przebić do pierwszego składu pierwszoligowca.

Wciąż nie wiadomo, czy w ŁKS zostaną Dariusz Kłus, Arkadiusz Mysona, Rafał Niżnik i Bogusław Wyparło. Wszyscy mają propozycje z innych klubów. Wyparło jest jednym z trzech piłkarzy, którzy w tym sezonie zaliczyli wszystkie mecze od pierwszej do ostatniej minuty. Oprócz niego podobnym osiągnięciem mogą pochwalić się jeszcze obrońca Zagłębia Sosnowiec Daniel Treściński i bramkarz Arki Gdynia Michał Chamera.

Wyparle i Niżnikowi kończą się kontrakty. Goszczyński twierdzi, że ten drugi zaakceptował warunki nowej umowy. Ma jednak propozycję ze Szwecji. Wszystko ma się wyjaśnić do końca czerwca.

Tymczasem trener Dragan Dostanić i Chojnacki przygotowali wczoraj plan przygotowań do rundy jesiennej. Pierwszy trening odbędzie się 27 czerwca o godz. 10.30. W połowie lipca drużyna pojedzie na zgrupowanie do Szamotuł. W planie jest rozegranie sześciu, siedmiu sparingów z drużynami z ekstraklasy oraz drugiej ligi.