Rozpoczęła się sprzedaż gadżetów klubu hokejowego GKS Tychy

Krawat z logo GKS-u Tychy? A może zapalniczka i kubek? Działacze tyskiego klubu żartują, że jeżeli będą chętni, postarają się nawet o klubowe... prezerwatywy.
W tyskim domu handlowym Baron rozpoczęło wczoraj działalność stoisko z gadżetami GKS-u.

Wielkim wzięciem powinny się cieszyć repliki koszulek mistrzów Polski, które jakością dorównują oryginalnym strojom zawodników. Każdy kupujący będzie mógł sam wybrać nazwisko hokeisty, które będzie nosił na plecach. Cena repliki: 119 zł.

- Czy to dużo? Kibice płacą za jakość. To materiał nie do zdarcia - zachwala Kamil Skiba, odpowiedzialny za dystrybucję gadżetów.

Koszulki wyprodukowała firma Gile, której współudziałowcem jest Radosław Gilewicz. Napastnik austriackiego SV Pasching jest wychowankiem piłkarskiego GKS-u, a także wielkim sympatykiem tyskich hokeistów, którzy w nowym sezonie także będą grać w strojach jego firmy.

Dla mniej wymagających kibiców w ofercie znalazły się koszulki polo (34 zł) i polary (29 zł) - wszystkie oczywiście z klubowym logo. W sprzedaży są też zapalniczki (5 zł) i plakaty (9 zł).

Wkrótce będą proporczyki, breloczki, smycze oraz pamiątkowe krążki.

Hitem mogą być krawaty i czapeczki, które wyprodukuje firma z... Pacanowa.

- To dopiero początek. Lato nie sprzyja zainteresowaniu hokejem, ale liczymy, że gdy zawodnicy wrócą na lodowiska, chętnych do zakupu pamiątek brakować nie będzie - mówi Skiba. Pieniądze ze sprzedaży klubowych pamiątek mają zasilić budżet GKS-u.

Po rozpoczęciu rozgrywek specjalne stoisko z pamiątkami ma też znaleźć stałe miejsce na tyskim lodowisku. Na fanów będą również czekać tzw. Karty Kibica, uprawniające do zniżki w sklepie Sport Mania.

Działacze klubu planują akcje promocyjne, m.in spotkania zawodników z fanami. W sprzedaży są już specjalne karty kolekcjonerskie (cena jednej: 5 zł), na których obok podstawowych informacji o zawodniku znalazło się też miejsce na autograf.

- Chcemy czerpać z najlepszych wzorów. Żałujemy, że sprzedaż gadżetów nie ruszyła trzy miesiące temu, zaraz po zdobyciu mistrzostwa. Liczymy jednak, że pomysł wypali, bo zainteresowanie hokejem w Tychach nie słabnie - podkreśla Karol Pawlik, dyrektor klubu.



Prezes uspokaja

Budżet GKS-u Tychy nadal jest w budowie. W poniedziałek z drużyną spotkał się Andrzej Skowroński. Prezes klubu zapewniał, że najpóźniej w środę część zaległych pieniędzy znajdzie się na kontach hokeistów. Po zdobyciu mistrzostwa większość zawodników wynegocjowała nowe, wyższe kontrakty, których realizacja wcale nie jest taka prosta.

tod