Nowe siatkarki w Skrze Bełchatów

Aż sześć siatkarek podpisało w poniedziałek kontrakty ze Skrą Bełchatów. A to dopiero początek transferów do kobiecego zespołu
Umowy przedłużyły: Joanna Gawin, Monika Stasiak, Magdalena Kwaśniewicz, Barbara Pikoń-Sikora oraz Małgorzata Skorupa. Ważny kontrakt miała Marta Łukaszewska. Najważniejszą informacją jest pierwszy transfer bełchatowian. Nową siatkarką Skry została Agnieszka Rajkowska ze Startu Łódź. - To dopiero początek - mówi Konrad Piechocki, wiceprezes klubu. - Mogę już zdradzić, że rozmawiamy i jesteśmy bliscy sfinalizowania umowy z Anną Dudek, libero występującą ostatnio w KPS WSBiP Ostrowiec.

Problemem Skry pozostaje pozycja rozgrywającej. Nie wiadomo bowiem, czy klub przedłuży kontrakt z Martą Bieńkowską. Nie wiadomo także, czy do dyspozycji trenera będzie Monika Górny, która planuje urlop macierzyński. Na naukę postawiły Agata Magier i Katarzyna Malicka, a za granicę chce wyjechać Klaudia Grelowska. Klub nie chce też przedłużać umowy z Ewą Grądzką.

Po sukcesach męskiego zespołu działacze postanowili w nowym sezonie zbudować potęgę żeńskiej drużyny. Jej celem jest awans do serii A. Przypomnijmy, że nowym trenerem został Wiesław Czaja, pod wodzą którego Skra zdobyła brązowy medal mistrzostw Polski. - Chcąc walczyć o wysokie cele, musimy się wzmocnić - mówi szkoleniowiec. - Priorytetem jest rozgrywająca. Chcieliśmy Karolinę Zając, ale Dalin Myślenice zaoferował jej podobne pieniądze o wybrała serię A. W tej chwili mamy na oku Izabelę Miś z Wisły Kraków oraz Kingę Baran z AZS AWF Poznań.

Gdyby nie udało się pozyskać którejś ze wspomnianych zawodniczek, trener chce sięgnąć po zagraniczną siatkarkę. Będzie to jedna ze Słowaczek - Gabriela Kulova lub Martina Turianska.

Na pozycji przyjmującej listę życzeń otwiera Agnieszka Wołoszyn-Gliwa z Piasta Szczecin, która w siatkówce plażowej występują w parze z Magdaleną Kwaśniewicz.