Finał wojewódzki ogólnopolskiego turnieju piłkarskiego im. Marka Wielgusa

- Zagraliśmy jak Liverpool - stwierdził Sebastian Kłudziak, 11-letni pomocnik ZSP Dobromierz. Jego zespół nie miał jednak tyle szczęścia, co słynni The Reds w Lidze Mistrzów i przegrał decydujący mecz turnieju chłopców podczas finału wojewódzkiego X Pucharu Telekomunikacji Polskiej im. Marka Wielgusa w piłce nożnej.
Podobnych emocji na finale w Morawicy było znacznie więcej. Pierwszy pojedynek pomiędzy SP 2 z Włoszczowy i UKS Bila Skarżysko Kościelne był wprawdzie jednostronny (8:0 dla włoszczowian), ale padła w nim najpiękniejsza bramka imprezy. Wyjątkową precyzją popisał się Jakub Matuszczak, celnie uderzając z trzydziestu metrów... w samo okienko bramki zespołu ze Skarżyska. Autor czterech bramek w tym spotkaniu - Kamil Kowalski (7 goli w całym turnieju) próbował nawet walczyć o koronę króla strzelców, ale jego zespół szybko odpadł z rywalizacji. Jedna z najefektowniej grających ekip skończyła swój udział już w rozgrywkach grupowych - zadecydowała o tym porażka 0:4 z późniejszym zwycięzcą Juventą Starachowice.

Znacznie bardziej wyrównany był ćwierćfinał z udziałem ZPS Dobromierz i Trójki Sandomierz. Po pierwszej połowie 2:0 prowadziła Trójka, by w ostatnich minutach meczu stracić dwie bramki i przegrać 2:3! - Zagraliśmy w stylu Liverpoolu. W drugiej połowie pokazaliśmy nasz prawdziwy charakter - cieszył się Sebastian Kłudziak, strzelec pierwszej bramki dla zespołu z Dobromierza, uznany najlepszym zawodnikiem imprezy. Rywale nie zakończyli jednak udziału w turnieju, bo mieli najlepszy bilans z siódemki zespołów z drugich miejsc. Szczęście sandomierzan opuściło jednak w półfinale, w którym przegrali w rzutach karnych 1:2... znów z Dobromierzem. W wielkim finale turnieju chłopców zwyciężyła jednak aż 4:0 Juventa Starachowice, a jej napastnik Kacper Rak został królem strzelców. Z pewnością drużynie pomógł w tym gorący doping - starachowiczanie mieli największe grono... fanek.

Wśród dziewcząt doszło do powtórki finału z ubiegłego roku. Naprzeciw siebie stanęły szóstki UKS Gacuś Konieczno i Integro Staszów. Tym razem wygrał jednak Gacuś 2:0. Piłkarki Integro dominowały niemal przez cały mecz, a zespół z Konieczna miał za to stuprocentową skuteczność. - Zrewanżowanie się staszowiankom obraliśmy za punkt honoru - powiedziała Dorota Łaskawska, trenerka zwycięskiej drużyny. Najlepszym strzelcem turnieju została jej podopieczna Dominika Kasprzyk (5 goli), a najlepszą zawodniczką wybrano Gabrielę Kwiatkowską z Integro.

W pięćdziesięciu rozegranych wczoraj meczach padło prawie dwieście bramek. Rywalizowały 34 drużyny z całego województwa. Do dalszych gier zakwalifikowały się Juventa, ZSP Dobromierz i Trójka Pińczów wśród chłopców oraz trzy zespoły dziewcząt - Gacuś Konieczno, Integro i PSP Kunów. Turniej półfinałowy odbędzie się od 1 do 12 lipca w Ciechanowie. Nagrodą dla drużyny, która zdobędzie miano najlepszej w Polsce w roczniku 1994 jest wyjazd na mecz eliminacji mistrzostw świata Anglia - Polska na Wembley.

SKŁADY FINALISTÓW:

Juventa Starachowice: Kacper Wróblewski - Kacper Rak, Tomasz Konieczny, Paweł Kiełbasa, Jakub Kunert, Mariusz Fabjański, Bartosz Kwieciński, Dawid Wójtowicz, Jędrzej Żerek, Przemysław Baniewicz.

ZSP Dobromierz: Szymon Depta - Marcin Jaworski, Jakub Kłudziak, Sebastian Kłudziak, Michał Mikołajczyk, Dominik Skórnicki, Paweł Smolicki, Łukasz Staszczyk, Damian Tomaszewski, Grzegorz Wasela.

UKS Gacuś Konieczno: Dominika Kasprzyk - Karolina Nielkarz, Kamila Pasoń, Angelika Ptak, Weronika Ptak, Izabela Rajek, Katarzyna Suliga, Olga Suliga, Amanda Tarnik, Monika Tatar.

Integro Staszów: Aleksandra Furmańska - Gabriela Kwiatkowska, Kamila Oleszek, Katarzyna Czerwiec, Aleksandra Migoń, Tina Sadorska, Roksana Kosior, Magdalena Baran, Karolina Polit, Kamila Żukowska.