Przed wtorkowym meczem Ruch - ŁKS

Mariusz Klimek, główny udziałowiec spółki, nie tylko nie wycofa się z zarządzania Ruchem, ale też wykupi kolejne akcje. Tym razem jednak już nie na własne konto, tylko sponsorującej klub odzieżowej firmy Reporter






Mimo trzech kolejnych porażek Ruch Chorzów nadal jest nad kreską, czyli zajmuje 12. - ostatnie miejsce w tabeli, które nie grozi grą w barażach o utrzymanie w drugiej lidze.

Po ostatniej porażce z MKS-em Mława, kiedy to chorzowianie nie wykorzystali dwóch rzutów karnych, co bardziej radykalni kibice zarzucili zawodnikom, że nie są godni grać z "R-ką", czyli symbolem klubu na piersi. Proponowali nawet, by przed dzisiejszym meczem z ŁKS-em Łódź (godz. 17) przy linii bocznej boiska postawić trumnę - symbol upadku zasłużonego klubu. W spotkaniu na pewno nie zagrają Leszek Pokładowski i Aleksander Kuczma, którzy pauzują z powodu żółtych kartek.

Niezależnie od tego, czy Ruch utrzyma się w drugiej lidze, czy nie, w przerwie letniej drużynę czeka rewolucja. W klubowych korytarzach mówi się, że Klimek, główny udziałowiec spółki, nie tylko nie wycofa się z czynnego zarządzania Ruchem, ale też wykupi kolejne akcje. Tym razem jednak już nie na własne konto, tylko sponsorującej klub firmy odzieżowej Reporter. Działacze czekają teraz na pisemną deklarację Klimka.

Trwają też rozmowy z kolejnymi potencjalnymi akcjonariuszami spółki. Większość z nich swoją pomoc uzależnia jednak od wyników sportowych klubu. Jeżeli więc Ruch spadnie do III ligi, chorzowscy piłkarze mogą zapomnieć o dodatkowych pieniądzach.

Na zmiany zanosi się też wśród działaczy Ruchu - rezygnację z funkcji członka zarządu SSA złożył już przedsiębiorca budowlany Marek Nowak. Nie wszystkim w Chorzowie podoba się sposób kierowania klubem, zbyt rozbudowana kadra menedżerska oraz polityka transferowa.

Kibice chcą, by kadra zespołu była oparta na Ślązakach, którzy zostawią na boisku zdrowie, walcząc o honor klubu. Prawdopodobnie już w czerwcu do zespołu dołączy Tomasz Twardawa. 25-letni obrońca, wychowanek "niebieskich", gra obecnie w IV-ligowym Grunwaldzie Ruda Śląska. Wiele wskazuje, że z Cichą pożegna się bramkarz Sebastian Nowak, którym interesuje się ponoć sama Wisła Kraków.





Chorzowskie pomyłki

Katastrofalna gra Ruchu w rundzie wiosennej to także efekt nietrafionych transferów. Przed meczem z ŁKS-em Łódź mówiło się, że od kadry pierwszej drużyny mogą zostać odsunięci pozyskani zimą Łukasz Adamski, Maciej Kaczorowski, Edward Stanford - wydaje się przesądzone, że cała trójka może już sobie szukać nowych klubów.

Podobnie jak Piotr Mosór, który na razie leczy kontuzję. Słabo stoją też akcje Mariusza Unierzyskiego i Pawła Sibika.

Edward Stanford - wypożyczony z Legii Warszawa, miał czarować zagraniami swojej lewej nogi. Póki co czaruje (urodą) tylko Maja, sympatia piłkarza.

Łukasz Adamski - trener Jerzy Wyrobek wypatrzył go, gdy jeszcze grał w Błękitnych Stargard Szczeciński. Wtedy trzeba było go brać...

Maciej Kaczorowski - przed rozpoczęciem rundy podkreślał, że w Chorzowie pokaże, na co go stać. No to pokazał.

Paweł Sibik - trener Wyrobek pamiętał go z czasów wspólnej pracy w Odrze Wodzisław. To było jednak dawno, dawno temu...

Mariusz Unierzyski - trafił do Ruchu, gdy propozycje z innych klubów okazały się już nieaktualne. Przeciętny. Bez większych wzlotów i upadków.

tod