Szukają wzmocnień pod siatkę

W ciągu kilku najbliższych dni rozstrzygnie się, w jakich składach zagrają zespoły siatkarskie z województwa łódzkiego
Największy ruch panuje w ŁKS, beniaminka serii B. Działacze zapowiedzieli przyjście czterech zawodniczek i chcą zrealizować plany jeszcze w tym tygodniu. Choć Marek Urbaniak, prezes sekcji, przed podpisaniem umów nie chce zdradzić nazwisk nowych zawodniczek, wiadomo, że dwie z nich grały w meczu pokazowym byłych gwiazd ŁKS z drużyną, która wywalczyła awans do ligi. Pozostałe mają się wywodzić z klubów serii A. ŁKS ciągle kusi też Magdalenę Kwaśniewicz, niepewny jest jednak powrót Kingi Baran z AZS Poznań.

Inną drogę obrali szefowie Startu Łódź, którzy najpierw skoncentrowali się na poszukiwaniu sponsorów, a dopiero później mają zamiar podpisywać umowy z zawodniczkami. I chyba rozmowy z firmami (głównie jedną - medialną z Warszawy), które chciałyby się reklamować przez Start, idą w dobrym kierunku, bo i tutaj zakontraktowanie nowych zawodniczek ma się odbyć jeszcze w maju. Na razie wiadomo, że tylko dwie siatkarki z dotychczasowego składu nie zdecydowały jeszcze, czy będą grać w Łodzi jesienią. Katarzynę Jarczewską chce podkupić Skra Bełchatów, a Agnieszka Rajkowska ma propozycje z serii A. Wiadomo też, że klub prowadzi rozmowy z Magdaleną Saad z pierwszoligowego Dalinu Myślenice, natomiast nic nie wyszło z przeprowadzki Katarzyny Sielickiej z Kalisza, która zdążyła podpisać kontrakt ze Stalą Bielsko-Biała nim Start zdążył zgromadzić odpowiednie pieniądze.

Na duże zmiany zapowiadają się także w Skrze Bełchatów. Nowy trener Wiesław Czaja poznał się już z zespołem i uznał, że... - Aby walczyć o awans potrzebne są wzmocnienia na każdej pozycji - podsumował szkoleniowiec. Tym bardziej że z zespołu odchodzą Monika Górny i Klaudia Grelowska, na studia chcą wyjechać Katarzyna Malicka i Agata Magier, niepewne są też występy Magdaleny Kwaśniewicz. Bełchatowianom odmówili zawodniczki, które były planowane do zespołu, w tym rozgrywająca Dalinu Myślenice Karolina Zając.