Gdzie Chemik zagra z Lechią

Pomorski Związek Piłki Nożnej nie chce zgodzić się na przeniesienie meczu Chemika z Lechią do Bydgoszczy. Nasz klub prawdopodobnie straci punkty walkowerem


Wczoraj bydgoski klub przesłał pismo do Pomorskiego Związku Piłki Nożnej, który nadzoruje III-ligowe rozgrywki w grupie II, w której występuje m.in. Lechia oraz Chemik, w którym prosi o zmianę gospodarza meczu ostatniej kolejki rundy wiosennej.

Bydgoszczanie mieli w niej gościć ekipę z Gdańska, która jest liderem i ewentualne zwycięstwo w tym meczu przypieczętuje jej awans do II ligi.

Strach Chemika przed chuliganami z Lechii to efekt bijatyki, jaką gdańszczanie wywołali w sobotę w Toruniu. Tę samą drużynę i ich "kibiców" bydgoszczanie mieli przyjąć 4 czerwca. Jest pewne, że przyjechałoby ich z Gdańska kilka tysięcy, by świętować zwycięstwo swego zespołu i awans swego zespołu do II ligi

- Wolelibyśmy ten mecz rozegrać w Bydgoszczy, żeby uciąć wszelkie niepotrzebne spekulacje. Jeżeli działacze Chemika ostatecznie nie będą chwili grać u siebie, a Pomorski Związek Piłki Nożnej i policja wyrazi na to zgodę to pomożemy Chemikowi zorganizować mecz w Gdańsku. Nie będziemy domagać się walkowera, awans do II ligi chcemy wywalczyć na boisku - odpowiada dyrektor Lechii Błażej Jenek.

Na zmianę gospodarza zgody nie wyrazi jednak zapewne Pomorski ZPN, który nadzoruje rozgrywki. - Mecze powinny odbywać się tam, gdzie to było wyznaczone. Nie ulegliśmy Pogoni Szczecin (Pogoń II nie zorganizowała meczu z Lechią i została za to ukarana walkowerem - red.) i nie ulegniemy Chemikowi - mówi prezes Pomorskiego ZPN Henryk Klocek. W takim przypadku jeśli Chemik nie zorganizuje meczu w Bydgoszczy, Lechia wygra mecz ostatniej kolejki walkowerem.



Dla Gazety

Henryk Klocek

prezes Pomorskiego Związku Piłki Nożnej

Nie jesteśmy w stanie zatrzymać fanów Lechii. My chcemy, aby rozgrywki toczyły się normalnie. Spotykam się z policją, ale co możemy wspólnie zrobić? Przecież jako związek ich nie wyłapiemy. Ci pseudokibice mają swoją gazetę, przyznają sobie punkty za awantury, są jakieś klasyfikacje. Są bezkarni. I będzie tak, dopóki, dopóty policja będzie musiała tłumaczyć się z tego, że komuś napukała pałką między uszy.

not. rzek



Co zrobić, żeby chuligani nie rządzili na stadionach - prosimy naszych czytelników o opinie. Prosimy je wysyłam e-mailem na adres: sport@bydgoszcz.agora.pl