Koszykarz Alby-Elcho Chorzów Radosław Basiński: Alba nie ma obecnie drużyny

- Poza tym nie wiadomo, czy klub będzie stać na grę w I lidze - mówi zawodnik, który od dziewięciu lat gra w chorzowskiej drużynie, a w zeszłym roku został członkiem zarządu klubu.
Przypomnijmy, że zarząd chorzowskiego klubu zdementował we wtorek informacje o połączeniu z Siarką Tarnobrzeg. Działacze chcą utrzymać I ligę w Chorzowie.

Leszek Błażyński: W przyszłym sezonie trenerem zespołu ma być Roman Powęzka. Kogo będzie jednak trenował poza juniorami [we wtorek klub ogłosił nabór juniorów do zespołu - przyp. red.], skoro nikt nie pojawia się na treningach?

Radosław Basiński: Klub nadal nie rozliczył się z byłymi koszykarzami. Zaległości sięgają dwóch, trzech miesięcy. Zarząd zobowiązał się do spłaty zadłużenia, ale nie wiadomo, kiedy zostaniemy spłaceni, a przecież musimy z czegoś żyć. Byliśmy w ostatnich latach najsilniejszym klubem na Śląsku, ale okazuje się, że jesteśmy bardzo biedni. Niestety, w regionie nie ma zapotrzebowania na koszykówkę i bardzo trudno o sponsorów. Są małe szanse na to, że wystartujemy w I lidze [zespół, którego nie stać na start w I lidze, będzie rozpoczynał grę od rozgrywek okręgowych, czyli o wejście do II ligi - przyp. red.].

Czy jednak fuzja z Siarką Tarnobrzeg nie byłaby lepszym rozwiązaniem?

- Podczas wtorkowego zarządu prezes Bogdan Olek stwierdził, że działacze nie rozmawiali z Siarką na temat połączenia i że jest to plotka, która została rozdmuchana przez media.

Cała Pańska kariera związana jest z Albą i trenerem Zbigniewem Mardoniem. Czy nadal będzie Pan grał w tym zespole?

- Jestem zżyty z tym klubem i z regionem. Mieszkam z moją dziewczyną w Siemianowicach i mam w okolicy wielu przyjaciół. Nie chciałbym się stąd wyprowadzać, ale są małe szanse na to, aby Alba wyszła z długów. Wiadomo, że Mardoń jest kontrowersyjną osobą. Obaj mamy trudne charaktery. Jednak mimo różnych kłótni, które były między nami, potrafiliśmy się porozumieć.

W tym sezonie był Pan jednym z najlepszych obrońców w I lidze. Czy otrzymał Pan już oferty z innych klubów?

- Za wychowanka kluby z I ligi muszą zapłacić 25 tys. zł i to jest główna przeszkoda w rozmowach z nowym pracodawcą. Nadal chciałbym grać w koszykówkę, bo sprawia mi to dużą przyjemność. Niedługo skończę studia ze specjalnością finanse i handel, więc możliwe, że zacznę pracować w nowej branży.



Radosław Basiński

Wychowanek Alby Chorzów

Pozycja: obrońca

Wzrost: 187 cm

Data urodzenia: 10.02.1979

Miejsce urodzenia: Siemianowice Śląskie





DLA GAZETY

Zbigniew Pyszniak

były trener Siarki Tarnobrzeg

Rozmawiałem z działaczami Alby-Elcho Chorzów na temat współpracy. W grę wchodziły różne opcje, ale nie chcę na razie o tym mówić.



Komentarz

Konspiracyjny Klub Sportowy

Działacze Koszykarskiego Klubu Sportowego "Alba", na czele z jego dyrektorem Zbigniewem Mardoniem, bardzo się denerwują, kiedy do "Gazety" przedostają się informacje o nowym sponsorze, planach zakupu "dzikiej karty" czy fuzjach. Nie dziwię się jednak tej konspiracji, bo wszystkie zamierzenia Mardonia trafiają w próżnię. Na "dziką kartę" klubu nie było stać, z różnorakich planów fuzji nic nie wyszło. Udało się jedynie pozyskać sponsora: elektrociepłownię Elcho, ale firma i tak nie pomaga w takim stopniu, w jakim klub tego oczekiwał.

Za to w okręgówce działacze chorzowskiego klubu nie będą już musieli działać w podziemiu, bo wtedy ten klub nikogo nie będzie już obchodził.