Sylwetka Zdzisława Gierwatowskiego

W czwartek w wieku 85 lat zmarł Zdzisław Gierwatowski, były piłkarz Polonii Warszawa, ostatni z żyjących mistrzów Polski z 1946 roku.

- Mam wycinek z "Przeglądu Sportowego" z tamtych lat i relacje z meczu z Polonii. Podkreślano, że nikt nie mógł sobie poradzić z ostro grającym obrońcą Polonii Zdzisławem Gierwatowskim. Większość pamięta go jako pierwszego w Polsce piłkarza narzucającego tak ostry styl gry - opowiada były zawodnik Polonii, ale z lat późniejszych Wojciech Krupa. - Przywiozłem Zdziśka jeszcze na ostatnią polonijną wigilię. Był w niezłej formie, jeszcze dwa kielichy wypił - dodaje.

Gierwatowski był wychowankiem Orkanu Warszawa, podobnie jak zmarły w ubiegłą sobotę inny mistrz Polski z 1946 roku Jerzy Szularz. Do Polonii trafił w 1937 roku. W czasie wojny uczestnik piłkarskich rozgrywek konspiracyjnych. W 1944 roku brał udział w Powstaniu Warszawskim, wzięty do niewoli, uciekł z transportu jeńców do obozu pruszkowskiego.

Po wojnie krótko występował w Wiśle Kraków i wrócił do zespołu "Czarnych Koszul". Był w nim w latach 1945-50, w I lidze zagrał w sumie cztery sezony, rozegrał 39 meczów i strzelił sześć goli.

W 1946 roku wziął udział w pierwszych po wojnie rozgrywkach o mistrzostwo Polski. Każdy podkreśla, że miał wielki udział w zdobyciu mistrzostwa, właśnie ze względu na twardość i nieustępliwość, jakiej nie znali inni polscy piłkarze. Na obronie grał wspólnie z legendarnym Władysławem Szczepaniakiem.

Jeszcze przed spadkiem Polonii do II ligi w 1952 r. odszedł do Gwardii Warszawa. Do Polonii wrócił jako trener w 1961 roku, prowadził ją w drugiej i trzeciej lidze. Był również szkoleniowcem Ruchu Piaseczno, Huraganu Wołomin, Lublinianki.

W piątek przed meczem z Cracovią kibice minutą ciszy uczcili pamięć jego i zmarłego w ubiegłą sobotę kolegi z drużyny Jerzego Szularza.