Pogoń Żory - Politechnika Koszalin 25:27

EKSTRAKLASA PIŁKAREK RĘCZNYCH. Dwie duże butelki szampana w autokarze, po meczu uroczysta kolacja, a niedziela rozpoczęta śniadaniem w nadmorskich Sianożętach i odegranym przez zespół muzyczny utworem "We are the Champions" - tak Politechnika Koszalin świętowała pozostanie w ekstraklasie.
Świętowanie w Sianożętach planowano w nocy z soboty na niedzielę. Zespół przyjechał tam prosto z Żor o świcie i został przywitany śniadaniem. Dojechały też rodziny zawodniczek. A po śniadanku była wielka feta, konkursy i zabawa na parkiecie.

- Udowodniliśmy, że logistycznie jesteśmy przygotowani perfekcyjnie - śmiał się Marcin Kobylarz, wiceprezes Politechniki. - Dla nas to niesamowite święto, bo beniaminkowie zwykle z ligi spadali.

By kończyć sezon w tak szampańskich humorach, akademiczki musiały przynajmniej zremisować z Pogonią w Żorach. Wygrały. Od 12. minuty non stop prowadziły minimum dwiema bramkami.

- Było nerwowo, ale wytrzymałyśmy. Dobrze funkcjonowała obrona i kontrolowałyśmy grę do końca - uważa Iwona Pabich, bramkarka koszalinianek. Pabich nie dotarła nad morze, gdyż wysiadła w Piotrkowie, aby być na rodzinnej komunii.

- Atrakcyjny mecz w sensie emocji, ale dla konesera piłki ręcznej to spotkanie było raczej brzydkie - twierdzi Dariusz Dworaczyk, drugi trener Politechniki.

Siedem bramek w drugiej odsłonie rzuciła rozgrywająca Joanna Dworaczyk, dla której były to pierwsze trafienia po dwumiesięcznej rehabilitacji kolana.

- Bałam się tego meczu, ale zapomniałam na jakiś czas o nogach. Teraz mogę nawet potańczyć - śmiała się szczypiornistka.

Politechnika wygrała, ale zanosi się na kadrową rewolucję przed nowym sezonem. Już przed meczem 39-letnia kołowa Małgorzata Jędrzejczak oświadczyła, że to będzie jej ostatnie spotkanie w ekstraklasie. Prawdopodobnie zakończy karierę. W koszalińskim zespole nie zobaczymy też 37-letniej Katarzyny Jeż, która wraca do rezerw Jelfy Jelenia Góra.

- Najpierw cieszmy się z tego, co mamy, a czas na kadrową rewolucję przyjdzie - przyznaje Tadeusz Piecuch, prezes koszalińskiego klubu.

Kto obok Gościbii Sułkowice pożegna się z ekstraklasą, zadecyduje sobotni mecz w Piotrkowie pomiędzy Piotrcovią i Pogonią. Żorzankom do szczęścia wystarczy remis.

POGOŃ ŻORY25 (7)
POLITECHNIKA KOSZALIN27 (10)
Pogoń: Skwirowska, Korabowa - Rózga 8, Kamielina 3, Pałgan 3, Echolc 3, Kaczyńska 3, Pogłód 2, Grudka 2, Przygodzka 1, Szyszkiewicz 0, Wojciechowska 0.

Politechnika: Pabich, Hauzer - Dworaczyk 7, Pociecha 6, Chmiel 5, Szostakowska 3, Tałaj 3, Jeż 2, Jędrzejczak 1, Sudnik 0, Skipor 0.