Sport.pl

Wyniki 25. kolejki III ligi piłkarskiej

Zdecydowane zwycięstwo nad Obrą Kościan odnieśli piłkarze Warty Poznań. W innym meczu derbowym Tur Turek pokonał rezerwy Amiki Wronki
Mimo wygranych sytuacja czołowych wielkopolskich klubów nie poprawiła się, a to dlatego, że zwyciężała większość zespołów z górnej części tabeli.

Warta Poznań - Obra Kościan 3:0

- W rundzie jesiennej najwyższą porażkę ponieśliśmy w Kościanie. Dlatego bardzo chcieliśmy się zrewanżować - mówił po zawodach trener Warty Jarosław Araszkiewicz. Rewanż się udał, choć zwycięstwo "Zielonych" mogło być bardzie okazałe.

Piłkarze Obry zagrali w Poznaniu bardzo słabo. Przez cały mecz oddali tylko dwa niecelne strzały na bramkę Norberta Tyrajskiego. Golkiper Warty tylko raz miał kontakt z piłką po zagraniu gości - w 77. min Adam Łuczak dośrodkował z rzutu wolnego wprost w ręce "Tyraja"...

Poznaniacy bardzo dobrze rozpoczęli spotkanie. Już w 4. min Janusz Niedźwiedź ładnie zagrał do Tomasza Magdziarza, ten wpadł w pole karne, gdzie sfaulował go Dariusz Przybyła. Po chwili sam poszkodowany ładnie strzelił pod poprzeczkę bramki Dariusza Brzostowskiego. Potem "Zieloni" cały czas mieli inicjatywę i raz po raz próbowali pokonać bramkarza Obry, przede wszystkim strzałami z dystansu. Bardzo dobrą okazję poznaniacy stworzyli w 34. min: Niedźwiedź rzucił piłkę z autu aż na środek pola karnego - wprost na głowę Czesława Owczarka. Obrońca Warty przelobował Brzostowskiego, ale uderzenie było za lekkie i piłkę sprzed linii wybił Przybyła. Po chwili było już jednak 2:0. Niedźwiedź zagrał na prawą stronę prostopadłą, bardzo mocną piłkę. Magdziarz ruszył za nią ze wszystkich sił i już z końcowej linii zagrał w pole karne, a tam Maciej Piątek płaskim strzałem pokonał bramkarza Obry.

Dla Piątka, który jeszcze w poprzedniej rundzie grał właśnie w zespole z Kościana, mecz przeciwko byłym kolegom był na tyle prestiżowy, że jeszcze przed przerwą dwa razy trafił do siatki. W 39. min wyskoczył do dośrodkowania i efektownym "szczupakiem" zdobył gola. Sędzia bramki nie uznał, a napastnika Warty ukarał żółtą kartką za zagranie ręką. Wątpliwości nie było za to w ostatniej akcji pierwszej połowy: Piątek próbował środkiem przedrzeć się przez obrońców, ale stracił piłkę. Szybko odzyskali ją Magdziarz z Tomaszem Rybarczykiem - strzał "Ryby" Brzostowski jeszcze obronił, ale przy dobitce Piątka był bez szans.

W przerwie trener Obry Krzysztof Knychała dokonał aż trzech zmian, ale losów meczu to nie odwróciło - Warta dalej przeważała. - Pierwszą połowę zagraliśmy bardzo skutecznie, strzeliliśmy gole po ładnych akcjach, które cały czas ćwiczymy na treningach: zejście do boku, dogranie na pole karne i strzał. Uczulałem chłopaków, żeby przede wszystkim nie tracili piłki w głupi sposób. Uważam, że lepiej zagrać czasem do tyłu, ale cały czas być przy piłce. I tak było w drugiej połowie, chociaż wtedy brakowało wtedy dobrego ostatniego podania. Były akcje: strzał słupek i trzy dogodne sytuacje do strzelenia gola, ale zabrakło skuteczności - powiedział zadowolony Jarosław Araszkiewicz.

WARTA POZNAŃ3 (3)
OBRA KOŚCIAN0
Bramki: 1:0 Magdziarz (5. min, z karnego), 2:0 Piątek (37.), 3:0 Piątek (45.)

Warta: Tyrajski - Cudny, Konkiewicz, Owczarek - Niedźwiedź (67. Małecki), Lewandowski, Bzdęga (67. Napierała), Rybarczyk, Ngamayama (80. Nowacki) - Piątek Ż (67. Piosik), Magdziarz.

Obra: Brzostowski - Łuczak, Przybyła (46. Olejniczak), Sołtysiak, Gendek - Jasiński, Wojciechowski, Putz (46. Marek), Spirzak (46. Wróbel) - Dudziński (76. Szpilewski), Sikora.

Tur Turek - Amica II Wronki 2:1

Obie bramki dla Tura padły po indywidualnych akcjach graczy z Turku. W 28. min Mariusz Zasada minął lewą stroną boiska trzech wronieckich obrońców i z narożnika pola karnego płaskim strzałem zdobył gola. Kwadrans przed końcem spotkania Jacek Pieprzyk dostał bardzo dobre, prostopadłe podanie, minął obrońcę i z 16 m pokonał Arkadiusza Malarza. Jedyna bramka dla rezerw Amiki padła w końcówce meczu, gdy po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Andrzej Borys pokonał Zbigniewa Robakiewicza. Gospodarze twierdzili wprawdzie, że gracz Amiki zagrał ręką, ale sędzia Marek Kotlarz gola uznał.

TUR TUREK2 (1)
AMICA II WRONKI1 (0)
Bramki: 1:0 Zasada (28.), 2:0 Pieprzyk (77.), 2:1 Borys (88.)

Tur: Robakiewicz - Sałaciński, Kupiński, Andrzejczak, Kiczyński, Matusiak, Sessu (25. Grabowski), Hyży, Zasada, Bolimowski, Pieprzyk (85. Sztybrych).

Amica II: Malarz - Wojtkowiak, Lisowski(79. Pek), Wołąkiewicz (74. Borys), Łożyński, Łudziński, Jacek, Nowak, Tarnowski, Grzybowski, Bieniek (66. Szczepan)

Mieszko Gniezno - Odra Chojna 4:1

Piłkarze Mieszka zrobili kolejny wielki krok w kierunku utrzymania się w lidze - wysoko pokonali outsidera z Chojny. Pierwsza bramka padła już po kwadransie, gdy Michał Król trafił z bliska po podaniu Ireneusza Chrzanowskiego. Kolejne gole padły po przerwie, a spory udział mieli w tym defensorzy z Chojny: najpierw ich nieporozumienie wykorzystał Król, a potem tak nieporadnie ustawiali mur podczas rzutu wolnego pośredniego we własnym polu karnym, że ich niezdecydowanie wykorzystali Chrzanowski z Krzysztofem Kuźmińczukiem.

MIESZKO GNIEZNO4 (1)
ODRA CHOJNA1 (0)
Bramki: 1:0, 2:0 Król (16., 51.), 3:0, 4:0 Kuźmińczuk (73., 74.), 4:1 Gajda (88., z karnego)

Mieszko: Bachorz - Sporakowski, Urbaniak, Zieniuk Ż Cz, Chrzanowski (77. Car), Ludwiczak (46. Zibert Ż), Kużmińczuk, Gąsiorowski (80. Ditbrener), Iwanicki (85. Piechowiak), Król, Kuczyński.



Inne wyniki: Flota Świnoujście - Pogoń II Szczecin 5:0 (1:0), Lechia Gdańsk - Unia Janikowo 0:2 (0:1), Unia Tczew - Kaszubia Kościerzyna 1:3 (0:3), Kotwica Kołobrzeg - TKP Toruń 1:2 (1:2). Mecz Chemik Bydgoszcz - Lech II Poznań zostanie rozegrany w środę o godz. 17.

1. Lechia Gdańsk244850:29
2. Unia Janikowo244749:24
3. TKP Toruń244547:28
4. Kaszubia Kościerzyna244448:34
5. Tur Turek244335:22
6. Flota Świnoujście244240:25
7. Kotwica Kołobrzeg244248:42
8. Warta Poznań244145:21
9. Chemik Bydgoszcz233329:22
10. Obra Kościan243130:36
11. Amica II Wronki242736:31
12. Lech II Poznań232432:49
13. Mieszko Gniezno242224:37
14. Pogoń II Szczecin242132:58
15. Unia Tczew241723:65
16. Odra Chojna241216:61