MŚ w hokej na lodzie. Jagr na zastrzyku

Czesi i Szwedzi to na razie główni kandydaci na mistrzów świata. Prowadzą w podgrupach eliminacyjnych E i F podczas rywalizacji najsilniejszych ekip świata na lodowiskach Wiener Stadhalle (Wiedeń) i Hali Olimpijskiej w Innsbrucku.
Odbywające się co roku w maju MŚ gr. A mają obsadę uzależnioną od tego, co się dzieje w NHL. Gdy z walki o Puchar Stanleya odpadały silne zespoły, Kanadyjczycy, Czesi i Rosjanie mogli skorzystać ze swoich asów. W tym sezonie najlepsza hokejowa liga świata nie wystartowała z powodu lokautu. Dzięki temu wszystkie drużyny, które przyjechały do Austrii, grają w składach zbliżonych do optymalnych.

Nie ma szczęścia do MŚ bodaj najlepszy napastnik świata Jaromir Jagr. Trzy lata temu, gdy przyjechał na turniej do Szwecji, występ jego ekipy zakończył się fiaskiem. Tym razem już podczas drugiego meczu z Niemcami (w pierwszej fazie mistrzostw Czesi wygrali 2:0) jeden z rywali uderzeniem kijem złamał mu mały palec lewej ręki. Jagr opuścił mecz z Kazachami (jego koledzy wymęczyli 1:0), ale wrócił w sobotę na niezwykle prestiżowe starcie ze Słowakami. Co ciekawe, nie ufał medykom z Austrii. Zabieg nastawienie palca powierzył specjalistom z Brna. Austriacy natomiast przygotowali mu rękawicę specjalnie wzmocnioną w miejscu na mały palec.

W starciu ze Słowakami gwiazdor NHL i Awangarda Omsk (za milion euro za pół roku zatrudnił go tam Roman Abramowicz) gola nie strzelił, ale koncentrował na sobie uwagę obrońców i jego ekipa wygrała 5:1. "Czeskie Lwy" w 33 minuty pięciokrotnie pokonały Rastislava Stanę. Trener Słowaków Frantiszek Hossa zdecydował się na zmianę i do bramki wpuścił Jana Laszaka.

- Rękawica była znakomicie przygotowana, wcale mnie nie uwierała - cieszył się Jagr. - Żeby nie czuć bólu palca, wziąłem tabletkę, a lekarz zrobił mi dodatkowo przeciwbólowy zastrzyk. Pomogło.

Czesi pod wodzą byłego znakomitego napastnika Vladimira Rużiczki liczą na to, że Wiedeń okaże się znowu dla nich szczęśliwy. Zdobyli tam mistrzostwo w 1996 r. Nic dziwnego więc, że w ankiecie strony hokej.cz aż 45 proc. internautów uważa, że to Jagr i koledzy sięgną po złoto (77 proc. stawia na Słowację, a tylko 9 na Kanadę).

Jak zwykle brakuje ducha walki Rosjanom. Silny skład z Wiktorem Kozłowem i Aleksiejem Jaszynem ledwie zremisował ze Szwajcarią 3:3. W podgrupie eliminacyjnej F Szwedzi zrewanżowali się Kanadzie za ubiegłoroczny finał MŚ. Wówczas w Pradze przegrali walkę o złoto, choć prowadzili już 3:1. Tym razem na początku to ekipa "Klonowego Liścia" szła jak burza (świetna gra Danego Heatleya z Atlanty Trashers, a w Europie występuje w AK Bars Kazań). "Trzy Korony" nie załamały się dwubramkową stratą i wygrały 5:4. W niedzielę Kanadyjczycy znów stracili punkt, remisując z Finlandią.

Nie obyło się bez zgrzytów organizacyjnych. W hali wiedeńskiej mają kłopoty z mrożeniem lodu. Hokeiści narzekają, a Czesi zaproponowali nawet, by awaryjnie przenieść turniej do... Pragi, do nowoczesnej Sazkiej Areny. Austriacy nie podjęli tematu.

Na razie głównymi kandydatami do degradacji są gospodarze i Niemcy. Jeden ze spadkowiczów będzie rywalem Polaków w walce o powrót do elity.



Wyniki weekendowych meczów

Grupa E:

Białoruś - Kazachstan 2:0 (0:0, 1:0, 1:0): Jerkowicz (30.), Kolcow (60.).

Czechy - Słowacja 5:1 (2:0, 3:1, 0:0): Sykora (2.), Straka (15.) Rucinsky (31.), Hemsky (32.), Kubina (33.) - Strbak (28.).

Słowacja - Szwajcaria 3:1 (0:0, 2:1, 1:0): Szatan (35.), Hossa (39.), Palffy (46.) - Ruethemann (24.).

Czechy - Rosja 1:2 (1:0, 0:1, 0:1): Vyborny (17.) - Kowalczuk (33.), Siemin (49.).

1. Rosja4610-7
2. Czechy4610-4
3. Słowacja459-10
4. Szwajcaria437-10
5. Białoruś323-4
6. Kazachstan301-5
Grupa F:

Łotwa - Ukraina 3:0 (0:0, 1:0, 2:0): Tambijevs (34.), Skrastins (46.), Semjonovs (58.).

Szwecja - Kanada 5:4 (1:2, 3:1, 1:1): Sedin (15.), Pahlsson (27.), Samuelsson (29.), Zetterberg (39.), Johnsson (54.) - Thornton (9.), Heatley (9.), Doan (23.), Nash (47.).

Kanada - Finlandia 3:3 (0:1, 1:1, 2:1): Redden (40.), Nash (49.), Marleau (50.) - Hagman (11., 47.), Hentunen (25.).

Szwecja - USA 1:5 (0:1, 0:2, 1:2): Franzen (51.) - Knuble (20.), Stastny (27.), Cole (28.), Modano (48.), Gionta (49.).

1. Szwecja4614-12
2. USA4513-9
3. Kanada4516-13
4. Finlandia4412-13
5. Łotwa328-9
6. Ukraina303-10
O utrzymanie w elicie: Dania - Austria 4:3 (1:3, 2:0, 1:0): Nielsen (2., 48.), Grey (33), Green (37) - Lakos (12.), Unterluggauer (17.), Lukas (19.).

1. Słowenia124-3
2. Dania227-7
3. Niemcy112-2
4. Austria215-6