Piłkarze ręczni stracili premie

Szczypiornistom Travelandu Społem nie udało się pozostać jedynym niepokonanym zespołem w pierwszej lidze. W ostatnim meczu sezonu olsztyniacy przegrali w Kościerzynie i stracili trzy tysiące złotych nagrody




Mimo końcowego niekorzystnego wyniku, spotkanie rozpoczęło się obiecująco i po myśli Travelandu. Olsztyniacy początkowo prowadzili już 2:0. Było to jednak ich pierwsze i ostatnie prowadzenie w tym meczu. Kilka minut później szczypiorniści Sokoła aż siedmiokrotnie trafiali do bramki gości, podczas gdy olsztyniacy ani razu. Traveland zdołał jeszcze zbliżyć się do Kościerzyny na dwie bramki - w 17. minucie gospodarze prowadzili już tylko 9:7, ale w końcówce pierwszej połowy warunki gry dyktował już Sokół. W ostatnich minutach pierwszej połowy do bramki przeciwnika trafiał głównie zespół z Kościerzyny. Dzięki temu gospodarze na przerwę schodzili przy stanie 17:10, a to już w piłce ręcznej znaczna przewaga.

- Po przerwie próbowaliśmy jeszcze poprawić wynik - twierdzi Mieczysław Nowak, trener Travelandu Społem Olsztyn. - Zdołaliśmy zbliżyć się do Kościerzyny na 19:13, a w 49. minucie na tablicy wyników było 24:18.

Sokół jednak nie wypuścił już z rąk wysokiego prowadzenia. Od 53. minuty wiódł prym na boisku, a wtedy rywale prowadzili 27:18. Całe spotkanie zakończyło się ostatecznie zwycięstwem miejscowych 29:11.

Jak twierdzi trener Mieczysław Nowak, zawodnicy Travelandu nie podjęli w ogóle walki, ale całe spotkanie przegrali przede wszystkim dzięki dobrej dyspozycji bramkarzy z Kościerzyny. Zdarzały się jednak sytuacje, kiedy olsztyniacy nie trafiali do bramki, będąc nawet sam na sam z bramkarzem. O niskiej skuteczności zawodników z Olsztyna mogą świadczyć nawet statystyki. W sobotnim spotkaniu skuteczność piłkarzy ręcznych Travelandu wynosiła jedynie 38 procent, chociaż zazwyczaj waha się w granicach 60-70 procent. Traveland nie mógł liczyć też na Roberta Łabuzińskiego, który zwykle jest jednym z najpewniejszych punktów zespołu. Olsztyński bramkarz do Kościerzyny pojechał z kontuzjowaną ręką i dlatego w bramce musiał go zastąpić Marcin Prorok.

- W ostatnich dniach mieliśmy także problemy z salą do trenowania - dodaje Mieczysław Nowak. - W V Liceum Ogólnokształcącym, gdzie zazwyczaj ćwiczymy, trwały matury. Na dodatek podczas długiego weekendu zawodnicy mieli wolne. Liczyłem, że odzyskają dzięki temu świeżość i z pokonaniem Kościerzyny nie będzie problemu. Teraz jednak okazało się, że lepiej by było, gdybyśmy także ten okres przepracowali.

Olsztyniacy przegrali mecz i premię (trzy tysiące złotych), która była ich podstawową motywacją do zwycięstwa w Kościerzynie. Traveland Społem bowiem, już przed meczem z Sokołem i bez względu na jego rezultat, miał zapewniony awans do ekstraklasy piłki ręcznej.



Sokół Kościerzyna - Traveland Społem Olsztyn 29:21 (17:10)

Traveland Społem: Robert Łabuziński, Marcin Prorok, Adrian Konczewski (bramkarze) oraz Krzysztof Szymkowiak - 6 bramek, Adam Tetyk - 5, Marcin Malewski - 3, Krzysztof Maciejewski i Marek Rozporski - po 2, Krzysztof Kłosowski, Maciej Wasilenko i Dawid Wojtaszewski - po 1 oraz Jarosław Kędra, Kamil Kwiecień i Marek Staniszewski.



Liczba spotkania:

6 - tyle bramek rzucił Krzysztof Szymkowiak, najskuteczniejszy zawodnik Travelandu w spotkaniu z Sokołem Kościerzyna