Jest medal siatkarzy i są pieniądze

Na sobotnim meczu siatkarzy być obecnym widać wypadało, bo na trybunach Uranii aż roiło się od VIP-ów


Jednego seta spotkania półfinałowego pomiędzy akademikami z Olsztyna i Częstochowy obejrzał w całości Andrzej Ryński. Po pierwszej partii marszałek województwa warmińsko-mazurskiego udał się do innych zadań, ale wydarzenia na boisku śledziło za to dwóch wiceprezydentów Olsztyna, Piotr Grzymowicz i Zbigniew Karpowicz, do których dołączył sam prezydent Jerzy Czesław Małkowski. Ze starych bywalców meczów siatkówki byli oczywiście: Zbigniew Dąbkowski, przewodniczący Rady Miasta Olsztyna, i Marek Bączyk, dyrektor Izby Skarbowej w Olsztynie. Z byłych siatkarzy AZS widzieliśmy m.in. Arka Wiśniewskiego, Mariusza Sordyla, Łukasza Kadziewicza, a także Witka Romana. Ten ostatni jako menedżer reprezentacji Polski towarzyszy w podróżach po Polsce trenerowi kadry. I Raul Lozano też był w sobotę w Uranii zajmując miejsce wśród kibiców.

Na głównej trybunie siedział prof. Ryszard Górecki, rektor Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, a obok gość szczególny, bo Cezary Stypułkowski - sam prezes PZU SA. "Gazeta" ustaliła, że szef firmy sponsorującej olsztyński zespół był z jego postawy zadowolony. A to ważne, bo już nic nie stoi na przeszkodzie, by w kolejnym sezonie akademicy dostawali pieniądze od PZU za i na grę. Olsztyniacy mają już bowiem srebrny medal, a w umowie na trzy lata firma PZU zastrzegła, że może ją zerwać, gdyby w tym roku medalu nie było.