RKS Radomsko przegrał 1:3 w Kielcach z Kolporterem

Aż 279 minut czekali piłkarze RKS Radomsko, by znów strzelić gola w II lidze
Czesiu, do domu - tak pani Helena, żona trenera Czesława Palika, kielczanka z pochodzenia, wołała męża, gdy po konferencji prasowej wszedł jeszcze do pokoju trenera Ryszarda Wieczorka. Do tego, że Kielce Czesław Palik powinien miło wspominać, w sobotę przekonało go jeszcze kilka innych rzeczy. M.in. gromkie brawa prawie czterech tysięcy kibiców, którzy pamiętają, że spędził w tym klubie kilkanaście lat jako piłkarz i trener. Jego zespół wreszcie po raz pierwszy w rundzie wiosennej trafił do bramki rywala, a w całym meczu pokazał się z dobrej strony i "kielecki" trener nie miał powodów do wstydu, czego - jak przyznał - bardzo się obawiał.

Wyjątkowa była również wspomniana konferencja prasowa, na której przekomarzał się z trenerem Wieczorkiem, co do oceny postawy bramkarza RKS. - Zawalił pierwszą i trzecią bramkę. Biorąc pod uwagę jego umiejętności, to zagrał na 45 procent - mówił Palik.

- Szanowny panie trenerze, przecież gdyby nie on, byłoby z sześć goli. Może chociaż 55 procent - śmiał się trener Kolportera Korony, a potem szkoleniowcy serdecznie się wyściskali.

Przed meczem Czesław Palik mówił "Gazecie", że jeśli jego drużyna strzeli bramkę, pobije rekord świata. I rekord padł nie tylko dlatego, że jego zespół trafił do siatki. Wystarczyło kilkanaście sekund od pierwszego gwizdka, by Damian Marcioch zagrał doskonale do Radosława Kowalczyka, który w sytuacji sam na sam z Maciejem Mielcarzem strzelił mu pod brzuchem.

Różnica umiejętności była jednak zbyt duża, by goście utrzymali prowadzenie. Gospodarze oddali blisko 20 strzałów na bramkę Marcina Mańki, ale byli mało skuteczni. Na pierwsze celne uderzenie trzeba było czekać aż do 26 min, a i ten Grzegorzowi Piechnie nie wyszedł. Wcześniej piłka minimalnie mijała bramkę RKS po uderzeniach Piechny, Roberta Kolendowicza, Tomasza Owczarka, Grzegorza Bonina. Ten ostatni w końcu trafił, ale sporo w tym golu było przypadku. Długie podanie z własnej połowy wykonał Arkadiusz Bilski, z piłką minął się Mańka i napastnik gospodarzy z ostrego kąta trafił do siatki.

Drugą połowę ustawiła szybko strzelona bramka, ale tym razem przez kielczan, którzy potrzebowali na to 38 s. Z prawej strony dośrodkował Bilski, a Dariusz Kozubek uderzył głową w długi róg. Minutę przed końcem dobił gości Adam Czerkas.

KOLPORTER KORONA3 (1)
RKS RADOMSKO1 (1)
Bramki

Kolporter Korona: Bonin (29. z podania Bilskiego), Kozubek (46. głowa z podania Bilskiego), Czerkas (89. z podania Hermesa).

RKS: Kowalczyk (1. z podania Marciocha).

Widzów ok. 4000.

Sędziował Marcin Nowak (Koszalin).

Składy

Kolporter Korona: Mielcarz - Szyndrowski, Owczarek, Kaliszan, Kozubek - Bonin, Bilski, Hermes, Kolendowicz Ż (66. Radunović) - Piechna (76. Czerkas Ż), Wójcik (8. Grzegorzewski).

RKS: Mańka - Jóźwiak, Moliński Ż, Słupecki, Bugajski Ż (76. Dryja) - Michalski Ż, Majak, Dopierała, Szymański - Marcioch, Kowalczyk.

Korona - Radomsko

19strzały3
9strzały celne2
14faule18
10rzuty rożne2
7spalone2