Nafta-Gaz Piła - Centrostal 3:1

Przed środowym meczem jest 2-1 dla drużyny z Bydgoszczy
Wydawało się we wtorkowy wieczór, że przełomowy będzie drugi set. Dokładnie jego końcówka, kiedy pilanki potrzebowały tylko punktu, by prowadzić 2:0 w meczu. Od stanu 24:20, sześć kolejnych punktów zdobyły jednak bydgoszczanki. Najpierw kapitan Centrostalu/Adriany/Gazety Pomorskiej Ewa Kowalkowska. Po niej w taśmę zaatakowała kapitan gospodarzy Agnieszka Orłowska. Niezawodna Kowalkowska zdobyła 23. punkt, a remis był po bloku Iljany Goczewej i Karoliny Ciaszkiewicz. Zdeprymowane, spięte siatkarki Nafty-Gaz nie tylko straciły siłę ataku, ale jeszcze ich rozgrywająca przełożyła ręce nad siatką przy piątej pod rząd zagrywce rezerwowej środkowej Aleksandry Liniarskiej. Set skończył się blokiem bydgoszczanek na Milenie Rosner.

W trzeciej partii nasze siatkarki nie poszły za ciosem, ale walczyły. Przegrywając 16:11, zdobyły kolejno cztery punkty. Przy 22:20 Beata Strządała zaatakowała w aut. Zdaniem sędziego liniowego piłkę jako ostatnie dotknęły blokujące bydgoszczanki. Mimo ich protestów zamiast 22:21 na tablicy pojawił się wynik 23:20.

Nerwowo było też w ostatnim secie, którego - inaczej jak poprzednie - od początku kontrolowały zawodniczki Centrostalu/Adriany/GP. Prowadziły od początku, potem 18:13 i 22:19. Bydgoszczanki jakby przedwcześnie uwierzyły, że będzie tie-break. Punkt zdobyła Orłowska, po niej Strządała (z kontry po pojedynczym bloku na Goczewej). Gdy zrobił się remis, trener Makowski poprosił o czas i wtedy stała się rzecz straszna w skutkach. Dominika Leśniewicz wybroniła piłkę zmierzającą na aut. W tumulcie nie słyszy okrzyku Joanny Kuligowskiej, że piłka wypadnie na aut. Wyprowadzony przez Ciaszkiewicz atak jest zablokowany. Punkt zdobędzie jeszcze na 24:23 Goczewa, ale zaskakującym minięciem z drugiej piłki seta skończy rezerwowa rozgrywająca Nafty Izabela Bełcik. - Nie mam żadnych pretensji do Dominiki. Dziewczynom towarzyszyły wielkie nerwy. Nafta to doświadczony zespół i pokazał, że potrafi wyjść z każdej opresji - mówił trener Makowski.



Dla Gazety

Andrzej Niemczyk

trener reprezentacji

Chaotyczny mecz, który mi się nie podobał. NA boisku decydowały przede wszystkim nerwy. Gorzej niż się spodziewałem zagrała Kuligowska, która miała duże problemy w przyjęciu zagrywki i przez to Magda Godos na rozegraniu miała kłopoty w kombinacyjnym konstruowaniu akcji. Jestem przekonany, że gdyby na rozegraniu w Nafcie grała do końca Skorupa, to Nafta by przegrała. Leszek Piasecki powinien się wstydzić, że tak popsuł przez swoją pracę tę poukładaną grę, jaką prezentowała wcześniej Nafta. Jeżeli w środę Nafta zagra tak samo chaotycznie jak dziś, wygra Bydgoszcz.

not. bor



NAFTA-GAZ PIŁA - CENTROSTAL/ADRIANA/GP 3:1 (25:16, 26:24, 25:20, 25:23)

Nafta-Gaz: Skorupa, Starzyńska, Strządała, Skorupa, Skowrońska, Rosner, Davis (libero) oraz Bełcik, Staniszewska, Buławczyk

Centrostal: Kowalkowska, Bajdiuk, Kuligowska, Goczewa, Ciaszkiewicz, Leśniewicz oraz Liniarska, Wilczyńska



Inny półfinał: Stal Bielsko - Winiary Kalisz 3:0 (25:23, 25:18, 25:20), stan rywalizacji 1-2