W środę o godz. 20 trzeci mecz Polpharma - Prokom w Era Basket Lidze

Prokom chce zakończyć rywalizację w I rundzie play off już w trzech meczach, ale Polpharma liczy, że we własnej hali, gdzie rzadko przegrywa, uda jej się choć raz pokonać faworyta
Pierwsze dwa mecze w Sopocie były różne. W sobotę Polpharma dzielnie walczyła przez trzy kwarty, przegrała 83:94. Dzień później, najwyraźniej zmęczona walką, nie była już w stanie nic zrobić, Prokom wygrał 88:71. - Zależy nam na tym, aby skończyć rywalizację z Polpharmą w trzech meczach. W ewentualnym półfinale czekają nas bowiem ciężkie mecze, prawdopodobnie z Turowem, do tego dojdą dalekie wyjazdy do Zgorzelca i chcemy mieć jak najwięcej czasu na regenerację sił - mówi trener Prokomu Eugeniusz Kijewski, który zdaje sobie jednak sprawę, że dzisiejszy mecz będzie trudniejszy od tych w Sopocie. - Polpharma to drużyna własnego boiska, wygranymi na swoim parkiecie zapewniła sobie przecież awans do play off i każdej drużynie gra się w Starogardzie ciężko.

A środkowy Prokomu Adam Wójcik dodaje: - Na razie idzie zgodnie z planem. Powoli się rozkręcamy, a nasza forma rośnie. Teren w Starogardzie jest trudny, ale chcemy wygrać serię 3:0.

Prokom zagra w najmocniejszym składzie. Istvan Nemeth i Filip Dylewicz, którzy doznali drobnych urazów w drugim spotkaniu, są już gotowi do gry.

Polpharma liczy, że dzisiejszym meczem nie zakończy rywalizacji o mistrzostwo Polski (w pierwszej rundzie play off gra się do trzech zwycięstw). Gracze ze Starogardu pamiętają, że już w rundzie zasadniczej byli bliscy sprawienia niespodzianki, przegrali u siebie tylko 89:91. - Nie muszę mobilizować swoich zawodników, bo oni sami robią to znakomicie. Zwłaszcza kiedy gramy z faworytem ligi i to na własnym parkiecie - mówi trener Polpharmy Dariusz Szczubiał.

Dzisiejsze spotkanie rozpocznie się o godz. 20 w hali przy ul. Olimpijczyków Starogardzkich. - Nie mogliśmy grać wcześniej, bo władze ligi zwróciły nam uwagę, że hala przepuszcza zbyt dużo światła i w pogodne dni promienie słońca znacznie utrudniają grę. Obecnie słońce zachodzi ok. godz. 19.30, dlatego zdecydowaliśmy się grać o godz. 20 - tłumaczy drugi trener Polpharmy Jacek Miecznikowski.

Jeżeli Polpharma dzisiaj wygra, czwarte spotkanie tych drużyn odbędzie się w czwartek, także o godz. 20 w Starogardzie Gdańskim.

LICZBA MECZU

3

tylko tyle spotkań we własnej hali przegrali w tym sezonie koszykarze Polpharmy - z Prokomem, Polonią Warszawa i Anwilem Włocławek