Drugie zwycięstwo siatkarzy PZU AZS z Pamapolem

Po pierwszym secie wydawało się, że PZU AZS Olsztyn szybko rozprawi się z Pamapolem AZS Częstochowa. Tymczasem o wyniku drugiego meczu półfinału play off zdecydował tie-break. Wygrali go olsztyniacy
W tej sytuacji olsztyniacy muszą jeszcze jeden mecz, by zagrać o złoty medal. Pierwszy set nie zapowiadał tak dramatycznego przebiegu spotkania. Od stanu 4:4 goście prowadzili do końca pierwszego seta, uzyskując nawet czteropunktową przewagę - 17:13. Co prawda częstochowanie zbliżyli się na dwa "oczka", ale w końcówce seta PZU AZS nie pozostawił im złudzeń, wygrywając do 19. Kluczem do wygranej była znakomita gra Pawła Zagumnego i Pawła Papkego. Pierwszy z nich idealnie wystawiał, drugi kończył akcje niemal ze stuprocentową skutecznością - osiem na dziewięć ataków. Para ta dała się we znaki rywalowi szczególnie na początku i w końcówce partii.

W olsztyńskim zespole nie zawiodła także zagrywka. Poza Marcinem Nowakiem, który zepsuł trzy serwisy, wszyscy skutecznie zaskakiwali częstochowian, zwłaszcza Michał Ruciak i Mark Siebeck.

W następnej partii sytuacja się odwróciła. To częstochowianie, szczególnie Grzegorz Szymański i Krzysztof Gierczyński, zaczęli mocno zagrywać, co wyprowadziło ich na prowadzenie 5:1. Dobrze grał też blok gospodarzy, który zdobył aż sześć punktów (w pierwszym secie żadnego). Istotna okazała się zmiana rozgrywającego w częstochowskim zespole - Łukasza Woickiego zastąpił Jakub Oczko. Ta przewaga gospodarzy utrzymywała się do końca seta, olsztyniakom tylko raz udało się zbliżyć na dwa punkty po nieco przypadkowym asie Nowaka.

Nic nie zmieniło się w następnym secie, w którym częstochowianie pogrążyli gości. Trener Ryś robił, co mógł, by odwrócić losy meczu. W pewnej chwili z podstawowej szóstki został tylko Ruciak. Rezerwowi nie dali jednak rady.

W czwartym secie wydawało się, że jest po emocjach, tym bardziej że gospodarze prowadzili już 16:11. Zryw olsztyniaków przyniósł jednak efekty. Zaczęli dobrze zagrywać, przytrzymali blokiem Szymańskiego i odrobili straty. Do rozstrzygnięcia potrzebny był tie-break. Tu dominacja olsztyniaków nie podlegała dyskusji, którzy od początku do końca kontrolowali przebieg meczu.

Kolejny mecz w sobotę w Olsztynie.

PAMAPOL AZS CZĘSTOCHOWA - PZU AZS OLSZTYN 2:3 (19:25, 25:20, 25:14, 24:26, 12:15)

Stan rywalizacji: 0-2.

PAMAPOL AZS: Woicki, Winiarski, Kokociński, Szymański, Gierczyński, Jurkiewicz oraz Gacek (libero), Kocik, Oczko, Gawryszewski, Patucha.

PZU AZS: Zagumny, Siebeck, Grzyb, Papke, Ruciak, Nowak oraz Kuciński (libero), Możdżonek, Szyszko, Bąkiewicz, Czarnowski, Śmigiel.