Koszykarki Włókniarza PJG w sobotę zagrają rewanż z Dudą Leszno

Jeśli koszykarki Włókniarza PJG Białystok nie chcą zakończyć rozgrywek, muszą w sobotę pokonać Dudę Gąsior Leszno w drugim meczu pierwszej rundy play off
Na tym etapie awans dają dwa zwycięstwa, a Duda ma już jedno. Po porażce w Lesznie trener włókniarek Bogusław Bobka nie miał wesołej miny.

- Wszystko jest w rękach zawodniczek. Jeśli zadecydują, że sezon ma zakończyć się po drugim meczu z Dudą, tak będzie - oceniał.

Rewanż odbędzie się w Białymstoku, ale nasze koszykarki będą się czuły, jakby grały na wyjeździe. Mecz wyjątkowo zostanie rozegrany w hali I LO przy ul. Brukowej.

Zespół Dudy zapowiada przyjazd w najsilniejszym składzie.

- Zabraknie tylko podkoszowej Marzeny Najmowicz - mówi Krzysztof Zajc, trener lesznianek. - Do pełni sił wróciła za to Ewa Ślotała. W ostatnich spotkaniach grała mniej, bo ją oszczędzałem. Ale i tak motorem napędowym zespołu są zawodniczki obwodowe: Magda Rzeźnik, Marta Krauze i Anna Krzywicka - Bomba.



Wyrzuceni za długi

Zmianę miejsca rozegrania meczu trener Bogusław Bobka tłumaczył tym, że hala Włókniarza jest zajęta. Prawda jest nieco inna.

- Drużyna PJG zalega za opłaty hali 16 tys. złotych - mówi Krzysztof Nowakowski, prezes Włókniarza. - Długo wykazywaliśmy dobrą wolę, czekając, kiedy nam zapłacą. Ich sytuacja jest trudna, ale nasza gorsza. Wiemy, że otrzymali pieniądze od miasta. Nasza cierpliwość skończyła się. Jak znajdą się pieniądze, jesteśmy gotowi do rozmów.