Wreszcie zwycięstwo siatkarek Politechniki

Po czterech przegranych w tie-breaku spotkaniach serii B częstochowskie siatkarki wywalczyły komplet punktów. SPS pokonał Pronar Zeto Białystok 3:1
- Odetchnąłem z ulgą - mówił tuż po zakończeniu meczu szkoleniowiec SPS-u Rafał Bogus. - Mecz był naprawdę emocjonujący. Ciężko gra się z przeciwnikiem, który walczy o utrzymanie w lidze, jednak tym razem więcej argumentów było po naszej stronie.

Białostoczanki przystąpiły do środowego meczu skoncentrowane. W pierwszym secie AZS prowadził przez długi czas, jednak w końcówce, po serii dobrych serwisów w wykonaniu Magdaleny Fedorów, SPS wyszedł na prowadzenie, które utrzymał do końca partii.

- Dziewczyny, to wy macie grać, nie one - mówił podniesionym głosem w przerwie przed drugim setem trener białostoczanek Czesław Tobolski. - Popełniamy zbyt dużo błędów.

W drugiej partii wyrównana walka trwała do stanu 14:14. Później częstochowianki mocnym serwisem odrzuciły rywalki od siatki, dobrze prezentowały się nasze skrzydłowe i w efekcie set zakończył się wygraną studentek Politechniki do 22.

Siatkarki z Podlasia nie dały jednak za wygraną. W kolejnej odsłonie ciężar gry wzięła na siebie Agnieszka Buzała. To głównie dzięki jej dobrej postawie AZS może zawdzięczać zwycięstwo w tej partii. W czwartej, ostatniej, role się jednak odwróciły. Już na początku podopieczne trenera Bogusa uzyskały kilkupunktową przewagę (7:3, 15:10), którą, mimo zrywu białostoczanek w końcówce, udało się im utrzymać do końca seta.

- Teraz dzień przerwy, a w piątek kolejne ważne spotkanie, tym razem z wiceliderem z Dąbrowy Górniczej - dodaje Bogus. - Zapraszam kibiców do hali Politechnik na godz. 18.

SPS Częstochowa 3 (26, 25, 19, 25)

AZS Białystok 1 (24, 22, 25, 21)

SPS: Kaczmarek, Węcławek, Król, Starzyk, Fedorów, Kasprzyk - Burchart, Cupisz, Fortuna, Marszałek

AZS: Anna Manikowska, Gosko, Drwięga, Buzała, Kalinowska, Bednarek - Aleksandra Manikowska (l); Tobis, Sachmacińska, Prokop, Klekotka.