Sport.pl

Piłkarze III ligi rozpoczęli rundę wiosenną

Efektowna wygrana Warty Poznań. Kolejne zwycięstwo Tura Turek. Remis Mieszka Gniezno.
III liga miała wystartować już dawno, ale pierwsze dwie kolejki zostały odwołane. Pozbawieni możliwości sensownego trenowania gracze III ligi czekali aż do świąt.

Warta Poznań - Kotwica Kołobrzeg 3:0 (0:0)

Od efektownego zwycięstwa rozpoczęli "Zieloni" rundę wiosenną. - Trener Jarek Araszkiewicz i jego piłkarze jeszcze niejednej wyżej notowanej ekipie napsują sporo krwi - komplementował poznański zespół szkoleniowiec gości Sławomir Rafałowicz. Była to zresztą dla niego druga w tym sezonie wizyta przy Drodze Dębińskiej - jesienią Warta pokonała prowadzoną przez Rafałowicza Pogoń II Szczecin 2:1.

Długo oczekiwane rozpoczęcie rozgrywek i słoneczna, wiosenna pogoda sprawiły, że na trybunach obiektu przy Drodze Dębińskiej zasiadło sporo kibiców. Najgłośniejszą wśród nich grupę stanowiło kilkunastu fanów MKP 1999 Piła, którzy wracając z IV-ligowego meczu swojej drużyny w Luboniu, postanowili wesprzeć dopingiem piłkarzy Warty.

Poznaniacy rozpoczęli mecz z impetem i już po niespełna minucie mogli zdobyć gola po akcji najskuteczniejszego w poprzedniej rundzie duetu: Tomasz Magdziarz dokładnie podawał, ale Krzysztof Piosik uderzył głową zbyt lekko, by pokonać Artura Tłoczka. Kolejną szansę Warta miała w 7. min, gdy rzut rożny wykonywał Magdziarz, a głową strzelał Sławomir Konkiewicz. I tym razem lepszy był Tłoczek. Kołobrzeski bramkarz nie dał się pokonać także w 22. min (znów główkował Piosik), ale chwilę później - po starciu z Tomaszem Bzdęgą - musiał on opuścić boisko. Przerwa z tym związana trwała dobrych kilka minut: na początku wydawało się, że Tłoczka "tylko" boli udo. Po chwili okazało się jednak, że przy okazji zderzył się z poznańskim pomocnikiem także głową i z objawami wstrząśnienia mózgu został odwieziony do szpitala.

Bramkarz z Kołobrzegu Artur Kłoczek trafił do poznańskiego szpitala, ale na święta go wypisano. Wstrząs mózgu nie okazał się groźny, ale na jego nogę założono gips. Na pewno naruszona jest okostna, ale lekarze czekają z diagnozą, aż zejdzie opuchlizna



Piłkarze Kotwicy największe zagrożenie pod bramką debiutującego w Warcie Norberta Tyrajskiego stwarzali po stałych fragmentach gry, które wykonywał najbardziej znany gracz Kotwicy Piotr Dubiela. Już w 5. min o mało nie trafił on do bramki bezpośrednio z rzutu rożnego - na szczęście przy słupku stał Dariusz Cudny (przed meczem uhonorowany statuetką dla najlepszego piłkarza Warty jesienią w głosowaniu kibiców). Jeszcze lepszą okazję "Kazek" Dubiela miał w 39. min, gdy Tyrajski z trudem wybił piłkę uderzoną z rzutu wolnego.

- Nie dziwię się, że kibice prawie zasnęli w przerwie, bo dwie akcje i kilkanaście stałych fragmentów gry to za mało, by mecz był ciekawy. Dlatego miałem w szatni sporo pretensji do piłkarzy - mówił po spotkaniu trener Araszkiewicz. Reprymenda przyniosła skutek w 64. min. Akcję "Zielonych" rozpoczął wówczas Cudny. Ze środka boiska posłał długą, prostopadłą piłkę do Przemysława Małeckiego, a ten - długo się nie namyślając - spod końcowej linii odegrał do wbiegającego w pole karne Macieja Piątka. Strzał napastnika Warty nowy bramkarz Kotwicy Karol Drab jeszcze odbił, ale wobec dobitki Tomasza Lewandowskiego był już bezradny. 10 min później padła druga bramka, znów po błędzie bramkarza gości: w pole karne wbiegł z piłką Alain Ngamayama i wydawało się, że Drab już odebrał mu piłkę. Poznaniak zdołał ją jednak wyłuskać i precyzyjnym, technicznym strzałem pod poprzeczkę trafił do siatki. Trzecią bramkę wypracowali Przemysław Otuszewski z Maciejem Piątkiem: "Otuch" zagrał z lewej strony górną piłkę, a walczący o nią w powietrzu Piątek został sfaulowany przez Patryka Halaburdę. Rzut karny wykorzystał Magdziarz - była to jego 10. bramka w tegorocznych rozgrywkach III ligi. Po tym golu wszyscy poznańscy piłkarze zrobili tzw. kołyskę na cześć syna Macieja Piątka, który urodził się tuż przed świętami.

- Liczę na to, że nasza gra wiosną będzie właśnie tak wyglądać jak w tych sytuacjach, po których zdobywaliśmy gole. Czyli dobra gra skrzydłami i wykańczanie akcji - cieszył się po zawodach Jarosław Araszkiewicz.

WARTA POZNAŃ3 (0)
KOTWICA KOŁOBRZEG0 (0)
Bramki: 1:0 Lewandowski (63. min), 2:0 Ngamayama (73.), 3:0 Magdziarz (82., z karnego)

Warta: Tyrajski - Cudny Ż, Konkiewicz, Owczarek - Magdziarz, Rybarczyk (54. Małecki Ż), Bzdęga Ż (57. Ngamayama), Otuszewski, Lewandowski - Piątek, Piosik (78. Napierała).

Kotwica: Tłoczek (27. Drab) - Hinc, Muzyczuk, Halaburda Ż, Wawiórko - Stronczyński (78. Grodzicki), Liszczak, Dubiela, Szymański (33. Bednarek Ż) - Paluszek Ż (83. Michalak), Gosik Ż.

Mieszko Gniezno - Lechia Gdańsk 2:2 (1:1)

Przez większą część meczu piłkarze Mieszka przeważali i długo wygrywali nawet 2:1. Pod koniec spotkania zrobiło się jednak nerwowo w szeregach zespołu gnieźnieńskiego, bo najpierw w 81. min Sebastian Fechner wyrównał stan meczu na 2:2, a dwie minuty później czerwoną kartką za kopnięcie rywala bez piłki ukarany został Krzysztof Kuźmińczuk. Mieszko kończył mecz w dziesiątkę. - Cały czas mieliśmy wszystko pod kontrolą, a w jednej chwili to się diametralnie zmieniło - powiedział sekretarz Mieszka Dawid Frąckowiak.

Bramki: 1:0 Król (2. min), 1:1 Rusinek (36.), 2:1 Kuczyński (47., z karnego), 2:2 Fechner (81.).

Mieszko: Tyma - Piotrowski, Urbaniak, Zieniuk, Chrzanowski, Gąsiorowski, Ludwiczak Ż (89. Pawłowski), Kuźmińczuk CZ (83. min), Iwanicki (77. Ditbrener), Kuczyński Ż, Król.

Obra Kościan - Unia Janikowo 0:1 (0:0)

- Brakuje zgrania i napastników - ocenił przegrany przez swój zespół mecz kierownik Obry Kościan Wacław Ciesielski. W spotkaniu nie mógł wystąpić m.in. kontuzjowany napastnik Łukasz Marek. Piłkarze z Kościana jedyny błąd popełnili minutę po wznowieniu gry w drugiej połowie, kiedy zostawili przed polem karnym nie obstawionego Wojciecha Jarmuża. Piłkarz Unii strzelił po ziemi w tzw. długi róg, nie do obrony dla bramkarza. Obra kończyła mecz w dziesiątkę, bo drugą żółtą - i w konsekwencji czerwoną kartkę - ujrzał Maciej Gendek.

Bramka: Jarmuż (46. min)

Obra: Brzostowski - Olejniczak, Łukaszewski, Sablik, Przybyła, Jasiński (68. Gendek Ż CZ - 87. min), Sołtysiak, Spirzak (46. Łuczak), Wojciechowski (77. Mikołajczak), Nowacki, Putz.

Tur Turek - Unia Tczew 2:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Kanclerowicz (38. min), 2:0 Hyży (90. z karnego)

TUR: Robakiewicz - Sałaciński, Kiczyński, Kupiński, Andrzejczak, Hyży, Matusiak. Sessu (71. Bolimowski), Zasada, Kanclerowicz (77. Grabowski), Majewski (75. Pieprzyk)

W piątek: Amica II Wronki - Lech II Poznań 0:0.

W innych meczach: Flota Świnoujście - Chemik Bydgoszcz 1:1, Pogoń II Szczecin - TKP Toruń 0:2, Odra Chojna - Kaszubia Kościerzyna 0:1



1. TKP Toruń163638:18
2. Kotwica Kołobrzeg163334:26
3. TUR TUREK163025:14
4. Unia Janikowo163032:20
5. Kaszubia Kościerzyna162937:28
6. Flota Świnoujście162928:18
7. Lechia Gdańsk162732:27
8. Chemik Bydgoszcz162523:16
9. WARTA POZNAŃ162432:15
10. OBRA KOŚCIAN162122:24
11. AMICA II WRONKI161825:20
12. LECH II POZNAŃ161419:38
13. Odra Chojna161211:34
14. Pogoń II Szczecin161224:44
15. Unia Tczew161214:36
16. MIESZKO GNIEZNO16815:33