MKS Mława - RKS Radomsko, sobota godz. 14

Podopieczni Mariana Kurowskiego muszą bezwzględnie wygrać. Strata punktów w konfrontacji z tak słabym rywalem mogłaby przekreślić sens walki o utrzymanie w lidze
Na tę sobotę kibice w Mławie czekali bardzo długo. Ich pupile właśnie rozpoczynają batalię, której głównym celem jest wywalczenie miejsca dającego co najmniej prawo gry w barażach o utrzymanie. Teoretycznie nie powinno to być trudne zadanie. W ostatnich sparingach piłkarze MKS-u pokazali, że potrafią być groźni dla znacznie wyżej notowanych od siebie przeciwników. Najlepszym tego przykładem jest choćby remis 1:1 z Wisłą Płock.

RKS Radomsko jest jednak dużo mniej wymagającym rywalem. Szkoda tylko, że rywalem znajdującym się na skraju upadku. Niewiele przecież brakowało, by ekspierwszoligowiec w ogóle nie przystąpił do rozgrywek. Jeszcze latem działacze RKS-u liczyli, że zespół powalczy o ponowną promocję do ekstraklasy. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna. Radomszczanie z meczu na mecz grali coraz gorzej. Ratunku szukano nawet w zmianie trenera. Na początku października Czesława Palika zastąpił były reprezentant Polski Sławomir Majak. Ale spodziewanych efektów ta roszada nie dała. Dopiero 17. miejsce było ciosem dla kibiców w Radomsku.

Na dodatek fatalna sytuacja finansowa spowodowała masową emigrację piłkarzy. Aż dziesięciu graczy odeszło z RKS-u. Pierwotnie w kadrze pozostało zaledwie trzech doświadczonych zawodników: Radosław Kowalczyk, Bogdan Jóźwiak i Rafał Dopierała. Kilka tygodni temu z przepaści klub jeszcze raz postanowił wydostać były sponsor i prezes Tadeusz Dąbrowski. To za jego kadencji drużyna grała w ekstraklasie, którą opuściła w 2002 r. po przegranych barażach ze Szczakowianką.

- Na razie PZPN nie pozwala, żeby moje stowarzyszenie TED przejęło sekcję piłki nożnej i miejsce w II lidze - mówi Dąbrowski. - Dlatego chcemy, by rozgrywki dokończył RKS, a po sezonie wrócimy do tematu. Będziemy grali tym, co mamy, czyli kilkoma doświadczonymi zawodnikami, młodzieżowcami z rezerw i juniorami. Jeśli RKS nie przystąpiłby do rozgrywek, to od razu spadłby do IV ligi. Tymczasem z tym składem pewnie się nie utrzymamy, ale przyszłym sezonie będziemy mogli występować w III lidze.

Wynik meczu z rundy jesiennej:

RKS Radomsko - MKS Mława 2:2 (1:2). Bramki: Tomasz Żelazowski (32.), Rafał Bałecki (84.) dla RKS; Krzysztof Butryn (26. i 38.) dla MKS