Sport.pl

Platinum-Wisła Kraków - Polonia Warszawa 102:97

Jarosław Zyskowski nie mógł sobie wymarzyć lepszego startu na stanowisku trenera Platinum-Wisły Kraków. Po wygranych z AZS Koszalin i Gipsarem-Stal Ostrów przyszedł sukces z mierzącą wysoko Polonią Warszawa (102:97)
"Czarne Koszule" w pierwszej połowie miały tylko jedną opcję w ataku: grać na wysokiego i silnego Otisa Hilla. I przez długie minuty ten sposób się sprawdzał. Ale później dał o sobie znać Piotr Szybilski wyraźnie zlekceważony przez rywali. W całym meczu "Bilu" z 29 pkt był najskuteczniejszym koszykarzem meczu i najlepiej (19!) zbierającym na boisku. - Skupiliśmy się na Mike Ansleyu, a zupełnie zapomnieliśmy o Szybilskim - przyznał Hill. - Piotrek był królem - dodał zrezygnowany kapitan polonistów Leszek Karwowski.

Po zmianie stron rozszalał się Mujo Tuljković, którego wszędzie było pełno (6 zbiórek, 3 przechwyty i 14 pkt.). - Graliśmy jak prawdziwy zespół i do świetnie w obronie - nie ukrywał center Wisły Michael Ansley. Kluczem do zwycięstwa krakowian była dominacja w walce o zbiórki. "Wawelskie Smoki" wygrały w tym elemencie 38:21 i dzięki temu przerwały serię pięciu zwycięstw Polonii. Krakowianie zapewnili sobie co najmniej szóste miejsce przed play-off, a mogą jeszcze awansować na piąte.

Platinum-Wisła Kraków - Polonia Warszawa 102:97

Kwarty: 22:27, 36:24, 16:19, 28:27.

PLATINUM: Szybilski 29 (3), Ansley 23, Tuljković 14, Sulowski 12 (4), Szcześniak 10 (1) oraz Lofton 7, Anderson 5 (1), Olejniczak 2, Żurawski 0.

POLONIA: Hill 25, Nordgaard 16 (4), Koszarek 16 (3), Taylor 11, Elliott 10 (2) oraz Karwowski 10 (1), Zonbergs 7 (2), Roszyk 2.

Gracz meczu: Piotr Szybilski.