Walki Salety nie będzie

Wszystko wskazuje na to, że nie dojdzie do walki Przemysława Salety z Jerome'em Le Bannerem w K-1
Polak, były mistrz świata w kick-boxingu, miał walczyć z wracającym po kontuzji do formy Francuzem podczas gali K-1 w Genewie. Sprawę pilotował Cezary Podraza, prezydent organizacji World Kick-boxing Network w Polsce. Niestety, Saleta "przegrał rywalizację" z mało znanym zawodnikiem z Wysp Brytyjskich. - Może jeszcze coś się zmieni, ale wątpię. Wiem, że ten Brytyjczyk ma ledwo 180 cm wzrostu, więc nawet dla średnio walczącego ostatnio Le Bannera będzie to spacerek - opowiada 37-letni zawodnik. Jak poważnie możliwość walki w Genewie potraktował Polak, najlepiej świadczy to, że ostatnie tygodnie spędził na przygotowaniach do ewentualnej walki. Saletę trenował m.in. Maciej Skupiński, mistrz świata w tajskim boksie.

Nieoficjalnie wiadomo, że Francuz myśli powoli o końcu kariery. Poważna kontuzja łokcia sprawiła, że znacznie stopniały jego szanse na wymarzone zwycięstwo w prestiżowym Gran Prix K-1. Prawdopodobnie Le Banner zakończy w tym roku karierę walką z rodakiem Cyrilem Abidim o tytuł niekwestionowanego mistrza Francji.

- Chciałbym oczywiście walczyć z czołówką K-1. Wiem, że to wysokie progi, ale chcę się sprawdzić. Walka z Le Bannerem była szansą, by się pokazać. Szkoda, że pewnie nic z tego nie wyjdzie - kończy Saleta.