Komentarz Michała Sielskiego

Elaine Powell zagra w dzisiejszym meczu Euroligi. Zagra, bo klub nie ma zamiaru zawiesić jej w prawach zawodniczki, po tym jak pobiła Jelenę Skerović z Wisły Kraków. Działacze Lotosu skompromitowali się w całej Polsce. Opowiadają, że czekają na uzasadnienie decyzji PLKK, która wykluczyła Amerykankę z gry w polskiej lidze. Czy jest lepsze uzasadnienie niż film z tego zdarzenia i dochodzenie wszczęte przez prokuraturę? Wszyscy wolą chować głowy w piasek, udawać, że nic się nie stało i czekać na zwycięstwo w Eurolidze.

Perspektywa dobrego wyniku sportowego najwyraźniej przesłoniła klubowym włodarzom zdrowy rozsądek. W normalnym klubie w normalnym kraju zawodniczka zostałaby wyrzucona i natychmiast rozwiązano by z nią kontrakt.