O szczypiorniaku z Andrzejem Dowgiałło*

Na czele pierwszoligowej tabeli szczypiornistów znajduje się Sparta Oborniki, wyprzedzając o jedną bramkę Traveland Społem Olsztyn. Oba zespoły rywalizują o ekstraklasę i oba podczas minionej kolejki zremisowały: Traveland z Gwardią Koszalin, zaś Sparta z Tęczą Kościan. I z tym ostatnim zespołem olsztyniacy zagrają w sobotę o godz. 18 w Uranii
Marek Siwicki. Na szczęście dla Travelandu Oborniki zremisowały, bo Wasz występ w Koszalinie był ...?

Andrzej Dowgiałło: Absolutnie wielką katastrofą, której nie przewidywaliśmy nawet w najczarniejszych scenariuszach. Z całym szacunkiem dla rywali, ale drużyna Gwardii to ligowy średniak, więc musieliśmy z nią wygrać i to bez najmniejszych kłopotów. I powinny były tego dokonać nawet nasze rezerwy i nawet nie pierwszy zespół, którego zawodnicy mają wszak awansować do ekstraklasy. Sam się zastanawiam nad przyczynami niestabilnej dyspozycji zespołu, bo to było już widać podczas meczu z Wolsztyniakiem Wolsztyn.

Brak ambicji? Tej raczej nie można zarzucać zawodnikom?

- Ale nonszalancję i przejawy nieuzasadnionego gwiazdorstwa tak. No bo nie może być tak, że zespół przegrywa do przerwy, a w połowie meczu dopiero zaczyna odrabiać straty. To brak zawodowstwa, ale i dowód, że chłopcy grać potrafią, ale wówczas, gdy chcą. W naszych zawodnikach jest zbyt mało determinacji i zaangażowania. Oni wiedzą, że stają przed życiową szansą awansu do ekstraklasy. I niby chcą tego tego, ale nie widzę u nich zawziętości w dążeniu do osiągnięcia celu. Sportowego zęba.

Robert Łabuziński świetnie spisuje się w bramce i jeszcze spełnia rolę przywódcy zespołu?

- On jeden to jeszcze okazuje się za mało, by pobudzić zespół i poderwać go do walki.

Zawodnicy dostają pieniądze i to na czas, mają zgrupowania, posiłki, odnowę biologiczną...Może mają po prostu za dobrze?

- Też mi to zarzucają niektórzy działacze klubowi. Mają i jakby tego nie doceniali. Mają i z tym im dobrze. Przyzwyczaili się pewnie do dobrego.

To może zamiast sauny czy masażów wodnych po meczu w hotelu Anders, zaaplikować im kąpiel, ale w przeręblu jeziora Szeląg Wielki?

- Taki wstrząs na pewno by się zespołowi przydał. Dlatego też postanowiłem spotkać się z chłopakami po treningu w szatni, by po męsku im co nieco i to ostro wytłumaczyć. Umiejętności przecież mają i grać też potrafią.

I dostają to wszystko, czego im potrzeba, niejako na talerzu...

- Nawet Sparta Oborniki, rywale w walce o miejsce w ekstraklasie, jakby też chcieli im pomóc, bo zremisowali z Tęczą. A my wszyscy wokoło prosimy ich tylko: awansujcie! Z ostatniego remisu też nie robię tragedii. Z tym, że nasz zespół nie może już sobie pozwolić na przegranie meczu do końca sezonu, bo wówczas koniec marzeń o ekstraklasie. Dlatego też muszę po raz ostatni pogrozić chłopakom palcem, by nie zmarnowali życiowej szansy, jaką daje im awans.

*Andrzej Dowgiałło jest prezesem i głównym sponsorem zespołu pierwszej ligi piłki ręcznej Traveland Społem Olsztyn