Nadarzyn poza podium

Pingpongistki GLKS Mago Wanzl Scania Nadarzyn nie zdobędą w tym sezonie medalu. W meczu decydującym o awansie do play-off przegrały u siebie z AZS AE Wrocław 0:3
Tak wściekłego jak po porażce z Wrocławiem wiceprezesa Dariusza Zwolińskiego jeszcze nikt do tej pory nie widział. Nic dziwnego - zespół, o który się troszczy, dla którego poszukuje pieniędzy, zawiódł go na całej linii. - To, co zaprezentowały Chinka i Smętek, to było dno i wodorosty. Tylko Perzyna walczyła - mówił wzburzony.

Gdyby Nadarzyn wygrał, zająłby czwarte miejsce i grał w półfinale z KTS Tarnobrzeg. Szans na zwycięstwo by nie miał, ale pokonanie w meczach o brąz Bronowianki Kraków byłoby już realne. - Teraz to już przeszłość. Zastanawiam się, czy nie rzucić tego wszystkiego w diabły - narzeka Zwoliński.

W nadarzyńskim zespole najbardziej zawiodła Qin Liping, na której opiera się cała taktyka drużyny. Wygląda na to, że był to ostatni sezon Chinki w Nadarzynie, bowiem kolejny raz nie spełniła oczekiwań działaczy. Niczego dobrego nie można też powiedzieć o Marcie Smętek, reprezentantce Polski, a zarazem jednej z najsłabszych zawodniczek ligi. Najgorzej sezon skończył się dla Moniki Perzyny, która najpierw kilka dni temu straciła medal mistrzostw Polski w deblu, a teraz jej porażka (na przewagi w piątym secie) zdecydowała o końcu medalowych marzeń w rozgrywkach drużynowych dla Nadarzyna.

GLKS MAGO WANZL SCANIA NADARZYN - AZS AE WROCŁAW 0:3. Wyniki: Qin Liping - Daria Łuczakowska 1:3 (11:6, 8:11, 10:12, 7:11), Marta Smętek - Magdalena Cichocka 0:3 (12:14, 7:11, 5:11), Monika Perzyna - Renata Krawczyk 2:3 (16:14, 7:11, 11:4, 9:11, 10:12).