Kolejny bunt najbogatszych klubów!

Trzy pierwsze ligowe mecze połączy to, że na stadionach w Warszawie, Krakowie i Grodzisku Wlkp. zabraknie logo i reklam głównego sponsora ekstraklasy - Idei. Legia, Wisła, Groclin i Amica nie chcą bowiem realizować umowy sponsorskiej.
Wczoraj wieczorem do PZPN oraz PTK Centertel dotarły pisma od klubów tworzących tzw. grupę G-4. Wisła, Legia, Amica i Groclin poinformowały, że umowa sponsorska została zawarta bez zgody klubów, więc narusza ich prawa. A G-4 nie chce tworzyć precedensów - boi się, że jeśli teraz przymknie oko na fakt zawarcia umowy sponsorskiej, to PZPN bez zgody klubów podpisze też wkrótce umowę dotycząca praw telewizyjnych.

Istotne są również kwestie finansowe. Przeciw umowie z Ideą najbardziej buntowały się Legia i Wisła. - Za rundę wiosenną do kasy klubów wpłynie po 135 tys. zł, a działacze mistrza i wicemistrza Polski twierdzą, że sprzedając miejsca reklamowe, sami są w stanie zarobić zdecydowanie więcej. - Nie chcemy tych pieniędzy, bo ta suma jest śmieszna - powiedział wczoraj działacz jednego z klubów G-4. Kluby są również poirytowane tym, że dotąd nie widziały umowy z Ideą, nie wiedzą, jakie są ich prawa i obowiązki. Konsekwentnie podważają też rolę pośrednika przy zawieraniu umowy (firmy Sportfive).

Kluby z Warszawy, Krakowa, Grodziska Wlkp. i Wronek były przygotowane do realizacji umowy, ale o zmianie ich decyzji przesądziło poniedziałkowe spotkanie członków Polskiej Ligi Piłkarskiej. Przedstawiciele G-4 chcieli, by do nowo tworzonej PLP SA należały wyłącznie kluby z ekstraklasy, a nie również II-ligowe. Tyle że zostali przegłosowani. - Firmie PTK Centertel wyjaśniliśmy, że nie jesteśmy przeciw niej ani centralizacji rozgrywek, lecz przeciw sposobowi postępowania PZPN - tłumaczą przedstawiciele G-4.

Właściciele Groclinu, Amiki, Legii i Wisły zapowiedzieli też, że jeżeli sytuacja się nie zmieni, podejmą kroki prawne, by chronić swoje interesy. Zapowiadają też powiadomienie o sprawie FIFA, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Polskiej Konfederacji Sportu, a być może również oddanie sprawy do sądu cywilnego.



Dla Gazety

Michał Listkiewicz, prezes PZPN

W związku byłem do godz. 16, a wiem, że do godz. 17 żaden faks nie przyszedł. Byłbym zszokowany, gdyby tak się stało, bo to świadczyłoby tylko o egoizmie tych czterech klubów. Ale nie takie problemy już się rozwiązywało. Co może spotkać te kluby? Mamy bardzo szeroki wachlarz sankcji - od niskich kar finansowych po wykluczenie ze struktur PZPN.



Zbigniew Koźmiński, prezes PLP

Głupota ludzka nie zna granic. W komisji negocjującej warunki tej umowy przedstawiciele Wisły i Groclinu siedzieli obok mnie. I teraz protestują? Brak tu jakiejkolwiek konsekwencji. A brak innych kandydatów na sponsora. Mam nadzieję, ze PZPN zareaguje bardzo ostro i nałoży surowe kary. Czy wyobrażam sobie ligę bez Legii czy Wisły? Większość ludzi nie pamięta istnienia ZSRR. Dziś już go nie ma, a mimo to świat się rozwija.

not. grand