Żużel. Nowe twarze we Włókniarzu

Jacek Gajewski dalej będzie menedżerem Złomreksu Włókniarza Częstochowa. Są za to zmiany w ekipie mechaników
W Włókniarzu, oprócz najbardziej spektakularnej zmiany na stanowisku trenera, zaszły także zmiany w warsztacie. - Takie było założenie, żeby razem ze sztabem szkoleniowym, odmłodzić także ekipę, która pracuje przy sprzęcie - przyznaje dyrektor Złomreksu Włókniarza Lech Małagowski.

Dotychczasowy klubowy mechanik Łukasz Janiec znalazł sobie nowe miejsce pracy - będzie przygotowywał sprzęt zespołowi z Lublina. - Doceniamy to, co robił Łukasz Janiec, rozstaliśmy się w zgodzie, ale było wspólnym życzeniem zawodników, szczególnie tych młodych i zarządu, aby postawić ma młodsze pokolenie mechaników - mówi prezes Marian Maślanka.

Klubowym mechanikiem jest już Dariusz Łapa, który w ubiegłym roku pracował z Grzegorzem Walaskiem, a wcześniej zdobywał doświadczenie u boku Andreasa Jonssona. - Musimy iść do przodu - przyznaje prezes. - Darek Łapa miał spory wkład w sukcesy Grześka Walaska, zna język angielski, jest otwarty na nowości techniczne - to gwarantuje postęp.

Motocyklami młodych żużlowców Włókniarza (zawodowcy przygotowują sprzęt na własną rękę) będzie zajmował się także Andrzej Puczyński, który od dwóch lat współpracuje z Rune Holtą. - Andrzeja cenimy, ma świetne opinie z teamu Holty, jest oddany temu klubowi i zaangażowany - dodaje Maślanka - Będzie dzielił rolę mechanika klubowego z dalszą współpracą z Rune.

Nie będzie za to zmiany z stanowisku menedżera. Niemal na pewno dalej będzie nim Jacek Gajewski. - Nie ustaliliśmy jeszcze, w jakim zakresie będziemy współpracować - przyznaje prezes Włókniarza. - Mamy spotkać się za kilka dni. Problem jest taki, że Jacek ma dużo obowiązków, a teraz jeszcze zajął się dmuchanymi bandami, ale na pewno jest nam potrzebny.

Jacek Gajewski, menedżer Ryana Sullivana: - Na razie nie było poważnej rozmowy na temat, czy będę współpracował z Włókniarzem. W klubie były pewne zmiany, poza tym ja mieszkam w Toruniu i zimą nie ma okazji do częstych spotkań. Nie spotkałem się także z trenerem Krzystyniakiem. On nie zadzwonił i nie rozmawialiśmy. Ja jestem otwarty, wydawało mi się, że Włókniarz był zainteresowany współpracą.