Powell zdyskwalifikowana do końca sezonu

Po bójce w finale Pucharu Polski koszykarek. Elaine Powell do końca sezonu nie zagra w polskiej lidze i zapłaci 10 tys. zł kary. Krakowska prokuratura już wszczęła z urzędu postępowanie przeciwko Amerykance.
Przypomnijmy, że w niedzielnym meczu po starciu pod koszem koszykarka Wisły Kraków Jelena Skerović kopnęła w kostkę Elaine Powell z Lotosu Gdynia. Ta najpierw mocno ją odepchnęła, a chwilę później potężnym ciosem pięści znokautowała leżącą Serbkę. Skerović ma złamaną kość jarzmową z przemieszczeniem i opuchnięte oko.

Czy zagra w Eurolidze?

- Zdecydowaliśmy się nałożyć karę bezwzględnej dyskwalifikacji na Powell do końca sezonu 2004/2005 rozgrywek prowadzonych przez PLKK oraz karę pieniężną w wysokości 10 tys zł - mówi pełnomocnik zarządu Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet Grzegorz Ziemblicki. - Rozpatrywaliśmy wszystkie okoliczności, również te, które przemawiają na korzyść zawodniczki. Wzięliśmy też pod uwagę to, w jakim stanie psychicznym po śmierci matki jest Powell.

Lotos może odwołać się od tej decyzji, ale nie wiadomo jeszcze, czy to zrobi. - Na pewno wyciągniemy konsekwencje wobec naszej zawodniczki. Jeśli PLKK ją ukarała, to my też powinniśmy - niechętnie przyznaje prezes Lotosu Mieczysław Krawczyk.

Informacja o zawieszeniu trafi do Polskiego Związku Koszykówki, który może o niej powiadomić Euroligę. Wtedy Powell mogłaby nie zagrać także w tych rozgrywkach, a bez niej gdynianki są właściwie bez szans w rywalizacji z Gambrinusem Brno w ćwierćfinale Euroligi. Wiadomo, że Lotosowi z wielu względów bardzo zależy na dojściu do Final Four. A członkiem zarządu PZKosz odpowiedzialnym za rozgrywki kobiece jest... prezes Krawczyk. - Ale decyzję musi podjąć cały zarząd z prezesem Markiem Pałusem na czele - podkreśla szef klubu z Gdyni.

Pałus był we wtorek nieuchwytny. Anna Wolanin, odpowiadająca w PZKosz za sprawy międzynarodowe, twierdzi, że związek powiadomi FIBA organizującą rozgrywki Euroligi. - Ale decyzję musimy skonsultować z prezesem Pałusem, który dopiero wrócił z zagranicy i jeszcze nie zapoznał się ze sprawą - mówi Wolanin.

Tymczasem klub szuka psychologa, który mógłby pomóc Powell. Pod uwagę brany jest między innymi Jan Blecharz, który dawniej był w sztabie szkoleniowym Adama Małysza i już wcześniej współpracował z Lotosem.

Amerykanka jest ciągle w Gdyni, ale odmawia rozmów z dziennikarzami.

Będzie sprawa karna i cywilna

Tymczasem sprawą już zajęła się prokuratura dla Krakowa Krowodrzy. - Wszczęliśmy postępowanie z urzędu z uwagi na doznane uszkodzenia ciała u koszykarki Wisły - wyjaśnia p.o. rzecznika prokuratury Bogusława Marcinkowska. Nim prokurator postawi zarzuty Amerykance może minąć nawet miesiąc. W tym czasie biegli wydadzą opinie na temat stopnia uszkodzenia ciała Skerović, a to ma niebagatelny wpływ na kwalifikacje czynu i karę z niej wynikającą.

W najbliższym czasie krakowska prokuratura zamierza przesłuchać koszykarkę Lotosu. Możliwe, że w drodze pomocy prawnej uczyni to prokuratura w Trójmieście. Na postawienie zarzutów czeka także agent Serbki Dragan Popović. - Na razie szukam odpowiedniego prawnika, który poprowadzi w sądzie sprawę z powództwa cywilnego - mówi Popović.

Pobita koszykarka nie chce z nikim rozmawiać. Na razie nie będzie trenowała przez dwa tygodnie, ale - jak podkreśla jej menedżer - jest bardzo ambitna i chciałaby wrócić do gry w dalszej części rozgrywek. Trudno dziś przesądzić, czy to możliwe, bo Skerović czeka operacja kości twarzy w Krakowie. - Jelena jest w szoku, po tym jak we wtorek w telewizji jeszcze raz obejrzała całe zajście - mówi Popović. - Nie chcę, by Lotos cierpiał w Eurolidze. Dla dobra polskiej koszykówki Powell powinna w niej grać. Ale kara na występy w polskiej ekstraklasie powinna być dużo większa. Nie pogra raptem trzy miesiące - dodaje agent koszykarki.



Kara dla Powell jest