HOKEJ NA LODZIE. Play-off ekstraklasy

Od siedmiu lat hokeiści nie wygrali meczu ze Stoczniowcem w Gdańsku. Do ostatniego piątku kiedy ekipa trenera Miroslawa Doleżalika pokonała Stoczniowca po dogrywce 2:1 i objęła prowadzenie w play-off. Radość trwała tylko do niedzieli bo na Trosanie także w dgrywce lepsi byli Stoczniowcy
W bramce KH tym razem stanął Mykola Voroshnov, ale gdańszczanie na szczęście nie wystawili go ciężką próbę bo od początku grali źle. Mnożyły się niecelne podania, straty krążka w najprostszych sytuacjach i brak skuteczności. W drugiej tercji Voroshnov miał znacznie więcej pracy. Dwa razy przed szansą pokonania sanockiego bramkarza stanął Wojciech Jankowski. Za pierwszym razem Vroshnov obronił strzał z bliska zawodnika Stoczniowca, a za drugim Jankowski stojąc przed bramką w ogóle nie trafił w krążek. Za chwilę sanocki bramkarz obronił jeszcze strzały Vaclava Balata i Filipa Drzewieckiego.

Sanoczan na prowadzenie w 47. minucie wyprowadził Rostislav Saglo. Broniący bramki Stoczniowca Przemysław Odrobny nie zdążył się podniesć po starciu z jednym z sanoczan i Saglo umieścił krążek w pustej bramce. Zirytowani postawą gospodarzy kibice zaczęli dopingować sanoczan. Każde udane zagranie gości kwitowane było oklaskami. Stoczniowiec nie miał pomysłu na sforsowanie obrony rywali, więc kiedy na 2,5 minuty przed końcem meczu na ławkę kar za głupi faul powędrował Artur Kostecki wydawało się, że jest już po meczu. Tymczasem słabo do tej pory grający Zdenek Jurasek (poirytowany, przy każdym zejściu uderzał kijem o lód i mruczał coś pod nosem) wygrał wznowienie i niczym slalomista minął trzech rywali i technicznym strzałem zdobył wyrównującego gola dla Stoczniowca. Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia, także po serii pięciu rzutów karnych utrzymywał się remis. Karne wykorzystali Saglo i Tomasz Demkowicz z drużyny Sanoka oraz Rafał Cychowski i Wojciech Jankowski dla gospodarzy. Cała czwórka wykonywała jeszcze po jednym rzucie karnym w dodatkowej serii, ale tylko Saglo trafił do siatki i Sanok po raz pierwszy od siedmiu lat wygrał w Gdańsku. - Tym meczem zawodnicy być może zwolnili mnie z pozycji trenera - powiedział załamany postawą Stoczniowca Marian Pysz. - Hokeiści nie zachowali zimnej krwi i seryjnie przegrywali walkę jeden na jeden. Nie wiem czy jeszcze się podniesiemy - zakończył Pysz.

STOCZNIOWIEC GDAŃSK1
KH SANOK2
Tercje: 0:0, 0:0, 1:1, d. 0:0, k. 2:3

Strzelcy bramek:

Stoczniowiec: Jurasek (59.)

Sanok: Saglo (47.)

Stoczniowiec: Odrobny (49. Jakubowski); Wróbel - Leśniak, Cychowski - Bukowski, Smeja - Błażowski; Skutchan - Balat - Jankowski, Kostecki - Zachariasz - Jurasek, Grobarczyk - Słodczyk - Drzewiecki.

KH Sanok: Voroshnov; Burnat - Połącarz, Rąpała - Ciepły, Piekarz - D. Demkowicz; Radwański - Koszarek - Niemiec, T.Demkowicz - Saglo - M.Mermer, Brejta - Dżoń - Secemski.

Kary: 14 Stoczniowiec, Sanok 16

Stan rywalizacji play-off 1:1



Wynik meczu niedzielnego w Sanoku

KH SANOK3
GKS STOCZNIOWIEC GDAŃSK4
TERCJE: 0:0, 2:2, 1:1; 0:0, karne 3:4

Bramki: 0:1 Słodczyk - Grobarczyk, Drzewiecki (23.), 1:1 Dżoń (33.), 1:2 Jurasek - Cychowski (39.), 2:2 Radwański - Połącarz (40.), 2:3 Jurasek (47.), 3:3 Demkowicz - Niemiec (50.), Karne:. KH: Radwański, Demkowicz, Saglo; Stoczniowiec: Zachariasz, Słodczyk, Jankowski, Wróbel

Stan rywalizacji play off 2:2