Polpharma Starogard Gdański - Anwil Włocławek 77:87

Drużyna ze Starogardu nie straszy już na swoim boisku. Mimo dobrej gry Joe McNaulla przegrała u siebie już drugi mecz z rzędu i musi się coraz bardziej martwić o grę w play off
Podobnie jak w niedawnym meczu z Polonią Warszawa czy przed tygodniem w Słupsku, Polpharma grała dobrze tylko w pierwszej połowie. Coraz lepszą formę potwierdza zwłaszcza McNaull, który nadrobił już wszystkie zaległości treningowe i znowu można go zaliczać do czołowych środkowych ligi. W meczu z Anwilem zdobył 17 punktów, miał osiem zbiórek i dwa przechwyty. Na boisku wytrzymał aż 30 minut. Porywający była jego rywalizacja z Dušanem Jeliciem, który także grał świetnie. McNaulla wspierał pod koszem jeszcze Tomasz Cielebąk (10 zbiórek), dzięki nim Polpharma wygrała walkę pod tablicami, ale zdecydowanie gorzej było na obwodzie. Tam Anwil miał ogromną przewagę, a znakomicie, zwłaszcza po przerwie, zagrali nowi gracze - Ed Scott, Joe Crispin i Dragan Vukcević. Każdy z nich był groźny w rzutach z dystansu (choć Crispin trafił tylko jeden z dziewięciu rzutów za trzy), dobrze grali z kontry, potrafili współpracować z najlepszym jak dotąd graczem obwodowym Anwilu Gintarasem Kadziulisem. - Jestem zadowolony z ich gry, zwłaszcza że debiutowali na trudnym parkiecie. Nie wiem, czy bez nich byśmy wygrali - przyznał trener Anwilu Andrej Urlep. - Zależało nam na tej wygranej, bo ostatnio przegraliśmy u siebie ze Śląskiem i musimy bronić drugiego miejsca.

- Obawiałem się nowych graczy Anwilu, zwłaszcza druga połowa potwierdziła, że są świetnymi strzelcami - dodał szkoleniowiec Polpharmy Dariusz Szczubiał. Jego zespół ma zupełnie innym problem niż Anwil. Drużyna ze Starogardu, choć jeszcze niedawno uważana była za rewelację rozgrywek, musi teraz bronić miejsca w pierwszej ósemce. Nie będzie to łatwe, zwłaszcza, że słabiej grają ostatnio dotychczasowi liderzy drużyny - Johna Thomas i George Reese. - To już drugi mecz, w którym niewiele nam pomagają - zauważył Szczubiał, który podkreślił jednak, że Thomas miał ostatnio kontuzję stopy i nie trenował. W meczu z Anwilem rozgrywający Polpharmy trafił tylko 3 z 11 rzutów z gry, a Reese 4 z 11. Bez ich dobrej gry Polpharma może mieć kłopot z awansem do play off.

Polpharma Starogard Gdański77
Anwil Włocławek87
Kwarty: 23:17, 18:25, 19:28, 17:17.

Polpharma: McNaull 17, Cielebąk 14 (1), Reese 9, Thomas 7 (1), Rybczyński 7 (1) oraz Kukiełka 13 (3), Marculewicz 4 (1), Olszewski 4 (1), Jagoda 2, Sarzało 0, Exner 0

Anwil: Jelić 16, Scott 14 (3), Kadziulis 13 (1), Jahovics 6, Radke 0 oraz Crispin 17 (1), Vukcević 17 (4), Nagys 2, Sirsnins 2