Siatkarki BKS-u Bielsko pokonały Gedanię

Szósty z kolei mecz wygrały siatkarki z Bielska-Białej. To dobry prognostyk przed rozpoczynającym się za kilka dni play-offem


W sobotnim meczu z ostatnią w tabeli Gedanią za BKS-em przemawiało właściwie wszystko: wyższa pozycja w tabeli, wzrost zawodniczek i ich doświadczenie. Gdańszczanki grały jednak bez kompleksów i niezwykle ambitnie. Pierwszego seta po wyrównanej walce wygrał BKS. Uspokojony sukcesem trener Zbigniew Krzyżanowski od początku drugiego seta wprowadził rezerwowe: za Milenę Sadurek weszła Agnieszka Śrutowska, a za Katarzynę Biel - Elżbieta Nykiel. Wykorzystały to gdańszczanki, u których dobrze grała rozgrywająca Justyna Ordak, i szybko objęły prowadzenie 5:1 i 11:3. Wtedy trener BKS-u dokonał zmian powrotnych. - Później bałem się już mieszać w składzie i graliśmy do końca w najsilniejszym ustawieniu - przyznał po meczu Krzyżanowski.

BKS zaczął odrabiać straty. Po ataku Lubow Jagodiny bielszczanki zdołały doprowadzić do stanu 20:21, jednak później po ataku najlepszej w Gedanii Dominiki Kuczyńskiej decydujący punkt zdobyły gdańszczanki i wygrały drugiego seta 25:22. - Jestem zadowolony z postawy dziewczyn. Nie tylko prowadziły wyrównaną walkę, ale potrafiły urwać seta drużynie, która ostatnich pięć meczów wygrała do zera. To cieszy - podkreślał Jerzy Skrobecki, szkoleniowiec Gedanii.

Przegrany drugi set podrażnił ambicję mistrzyń Polski, które w trzecim secie rozgromiły rywalki do 13. W czwartym tylko na początku siatkarki BKS-u przegrywały 5:8. Później dzięki dobrej grze w ataku Agaty Mróz, Joanny Podolec i Jagodiny bardziej doświadczone bielszczanki spokojnie dopięły swego. - Przynajmniej walczyłyśmy i pokazałyśmy pazury - cieszyła się Justyna Ordak, rozgrywająca Gedanii. - Nie spodziewałyśmy się aż takiego oporu. Gdańszczanki dobrze zagrały w obronie, były na boisku dosłownie wszędzie - chwaliła przeciwniczki Joanna Szyszko, kapitan BKS-u. Ze swojej gry nie była w pełni zadowolona Jagodina. Ukrainka po przyjeździe do Polski przez trzy lata grała w Gedanii, z której przed trzema laty przeszła do BKS-u. - Słabą miałyśmy dziś zagrywkę. Przeciwko Gedanii lepiej gra mi się w Gdańsku niż w Bielsku - przyznała Jagodina.



BKS BIELSKO-BIAŁA 3 (25, 22,25,25)
GEDANIA GDAŃSK1 (20, 25,13,20)


BKS: Sadurek, Staniucha, Podolec, Jagodina, Mróz, Biel, Barszcz (libero) oraz Nykiel, Śrutowska, Szyszko.

GEDANIA: Ordak, Kuczyńska, Drzewiczuk, Szajek, Sołodkiewicz, Kruk, Siwka (libero) oraz Tomsia, Szyjanowa.

Pozostałe wyniki: Winiary Kalisz - AZS AWF Poznań 3:0 (25:19, 25:20, 25:9), Dalin Myślenice - Centrostal Adriana GP Bydgoszcz 1:3 (25:20, 23:25, 14:25, 17:25), Stal Mielec - Muszynianka 1:3 (25:12, 22:25, 20:25, 19:25), Nafta-Gaz Piła - Gwardia Wrocław 3:2 (25:27, 17:25, 25:23, 25:12, 19:17).

1. Winiary Kalisz14-432 48:20
2. Centrostal Adriana14-4 32 45:27
3. Nafta-Gaz Piła13-53144:23
4. BKS Stal Bielsko-Biała12-6 30 44:23
5. Gwardia Wrocław10-8 2835:38
6. AZS AWF Poznań6-12 2431:43
7. Stal Mielec6-1224 29:47
8. Muszynianka6-122427:44
9. Dalin Myślenice 5-1323 30:47
10. Gedania Gdańsk4-14 22 28:49
Teraz play-off

Faza play-off składać się będzie z trzech części. W pierwszej zagrają zespoły w parach: Winiary z Muszynianką, Centrostal ze Stalą Mielec, Nafta-Gaz z AZS AWF Poznań i BKS Bielsko-Biała z Gwardią Wrocław. Następnie zwycięzcy zagrają o miejsca 1.-4., pokonani - o 5.-8. W ostatniej części stawką będą poszczególne lokaty. Mecze w play-off we wszystkich częściach będą rozgrywane do trzech zwycięstw. Spotkania pierwszej rundy zostały zaplanowane na 12-13, 19-20 i 23 marca. Mistrz Polski zostanie wyłoniony najpóźniej 27 kwietnia. - Wolałbym na początek grać z inną drużyną niż Gwradia. To zespół, z którym powinniśmy sobie jednak poradzić - mówi Zbigniew Krzyżanowski, trener BKS.

Dwa ostatnie zespoły - Dalin Myślenice i Gedania Gdańsk - zagrają o utrzymanie się w ekstraklasie.