Sport.pl

Nova Trading/Kania bliska niespodzianki w Jeleniej Górze

Choć toruńskie koszykarki przegrały kolejny mecz ligowy, to postawa zespołu Nova Trading/Kania napawa optymizmem. O porażce w Jeleniej Górze zadecydowały ostatnie cztery minuty, w których chorym podopiecznym Macieja Broczka zabrakło sił.
Osłabione panującą grypą w zespole torunianki bardzo dobrze spisały się w pojedynku z liderem pierwszej ligi. Z powodu wysokiej gorączki na południe kraju nie pojechała Patrycja Czajkowska a ponad połowa drużyny Broczka zmagała się nie tylko z przeciwniczkami, ale również własną słabością. Termin meczu mógł być zmieniony, ale działacze z Jeleniej Góry nie zdołali dojść do porozumienia z torunianami.

Choć w Jeleniej Górze koszykarki Broczka wystąpiły w osłabionym składzie imponowały zaangażowaniem. Początek meczu należał do gospodyń, które dzięki celnym rzutom Natali Małaszewskiej w 8 min prowadziły 23:14. Miejscowe zankomicie prezentowały się wtedy w ataku, skutecznie kończąc niemal każdą akcję. Nawet pressing stosowany przez torunianki nie przeszkodził liderkom pierwszej ligi zdobywaniu punktów. Wśród podopiecznych Broczka szybko trzy faule popełniły Martyna Hołownia i Magdalena Budzińska co utrudniło realizację taktyki przygotowanej przez szkoleniowca Nova Trading/Kania.

Obraz gry zmieniło wejście na parkiet Katarzyny Januszek. Przyjezdne w 10 min. zniwelowały przewagę gospodyń do sześciu punktów. Jednak początek drugiej części meczu należał ponownie do podopiecznych Rafała Sroki. W 13 min prowadziły 35:25 dla miejscowych. Niemal bezbłędna gra w ofensywie zawodniczek z Jeleniej Góry powodowała, że nawet dobra postawa torunianek nie pozwoliła odrobić strat.

Przerwa w grze wpłynęła jednak mobilizująco na torunianki. Pierwsze minuty trzeciej kwarty to dominacja koszykarek z grodu Kopernika, które zdobyły z rzędu sześć "oczek". W 23 min. AZS prowadził tylko 51:45. Sytuacja zaczęła zmieniać się, gdy na Broczek wprowadził na parkiet Justynę Grabowską. Po jej akcji w 29 min. torunianki przegrywały tylko 59:63.

Bardzo dobrze prezentowała się Katarzyna Maksel, która była nie do zatrzymania przez zawodniczki z Jeleniej Góry. W 35 min miejscowe wygrywały zaledwie 79:77. W kolejnej akcji piłkę przechwyciła Budzińska, a torunianki niespodziewanie stały przed szansą objęcia pierwszego prowadzenia w tym meczu. Niecelne podanie i szybka kontra gospodyń spowodowała, że przewaga rywalek znów się powiększyła. W 37 min po skutecznym rzucie z półdystansu Katarzyny Dulnik miejscowe wygrywału już 82:77.

Ostatnie minuty to dominacja zawodniczek AZS KK Jelenia Góra, które wykorzystywały zmęczenie toruńskich koszykarek. na dodatek boisko musiały opuścić Agnieszka Saidowska i Budzińska - obie wyczerpały limit pięciu fauli. Zmagające się z grypą podopieczne Broczka opadły z sił, a gospodynie powiększyły przewagę do czternastu punktów.

Dobrze na pozycji rozgrywającej prezentowała się Ewelina Zaniewska. Torunianka zaliczyła cztery asysty i dwa przechwyty. W gronie torunianek po długiej przerwie znalazła się również Agnieszka Wiśniewska, która wznowiła treningi po zerwaniu więzadeł w kolanie.



Wynik meczu

AZS KK JELENIA GÓRA - NOVA TRADING/KANIA 96:82 (27:21, 24:18, 20:24, 25:19)

Nova Trading/Kania: Sowińska - Broczek 26 (3), Maksel 17, Januszek 14 (1), Saidowska 8, Grabowska 7, Zaniewska 6, Nijaki 4, Budzińska, Hołownia

 

Pozostałe wyniki: Duda/Gąsior Leszno - Unia Swarzędz 48:46, SMS Warszawa - MUKS Poznań 80:75, Wisła II Kraków - Włókniarz Białystok 68:51



Tabela I ligi

1. AZS KK J.Góra 11 20 790-676

2. SMS Warszawa 11 18 747-718

3. Wisła II Kraków 11 18 715-712

4. Włókniarz Białystok 11 17 753-698

5. Duda/Gąsior Leszno 11 16 666-702

6. Unia Swarzędz 11 16 722-679

7. Nova Trading/Kania 11 14 710-742

8. MUKS Poznań 11 13 703-879



Dla Gazety

Katarzyna Januszek

skrzydłowa Nova Trading/Kani

Naprawdę trudno mi powiedzieć dlaczego zupełnie nam nie idzie. Choć z drugiej strony mamy ogromne problemy zdrowotne i być może jeśli wszystkie zawodniczki będą w pełni sił to w końcu zaczniemy wygrywać. Co z tego, że gramy coraz lepiej skoro wciąż jesteśmy gorsze. Rozumiem, że wymagania wobec nas są większe. Mogę obiecać, że w każdym meczy będziemy dawać z siebie wszystko i walczyć o zwycięstwo. Mam nadzieję, że najbliższe spotkanie z rezerwami Wisły Kraków będzie przełomowe.

not. fł





ZDANIEM TRENERÓW

Rafał Sroka

Spodziewałem się ciężkiego spotkania, bo drużyna z Torunia jest wymagającym przeciwnikiem. Mecz pokazał, że nie myliłem się. Dopiero w końcówce rozstrzygnęły się losy tego pojedynku. Kto wie jaki byłby wynik, gdyby podopieczne Macieja Broczka wystąpiły w najsilniejszym składzie i były w pełni zdrowe. Prawdopodobnie mój zespół odniósłby porażkę. Jednak te czynniki w głównej mierze zadecydowały o naszym sukcesie. Szczerze mówiąc, nie chciałabym się spotkać z drużyną z Torunia w play-off, bo według mnie to byłby niesamowicie trudny rywal. Chciałbym uniknąć tej rywalizacji. Na pewno wyniki tego zespołu sa jak na razie poniżej oczekiwań, ale kiedy przyjdzie pora na decydujące o awansie mecze to będzie zupełnie inaczej.



Maciej Broczek

Cieszy gra, ale nie wynik. Znów słabsza końcówka zadecydowała o naszej porażce. Pomimo tego moje podopieczne spisały się naprawdę nieźle. Biorąc pod uwagę sytuację zdrowotną, taka postawa daje powody do optymizmu. Gdy wróci do składu Patrycja Czajkowska, a pozostałe zawodniczki będą w końcu zdrowe, powninno być lepiej. Bardzo dobrze w roli rozgrywającej spisała się Ewelina Zaniewska, która udanie zastąpiła na tej pozycji Annę Rumińską. W ataku zespół pokazał się z korzystnej strony, ale w obronie pozostaje jeszcze sporo do poprawienia. Znowu dali o sobie dać sedziowie, którzy pozwolili na ostrą grę koszykarek z Jeleniej Góry. Ponadto kolejne przewinienie techniczne otrzymała Jolanta Sowińska - Broczek, za to, że zwróciła uwagę sędziemu, iż przeszkodził jej w wywalczeniu piłki.