Zwycięstwo piłkarek ręcznych Dwójki Łomża w ćwierćfinale mistrzostw Polski juniorek

Piłkarki ręczne Dwójki od zwycięstwa 36:15 nad UMKS-em Busko Zdrój rozpoczęły w sobotę ćwierćfinały mistrzostw Polski juniorek. Spotkania potrwają w Łomży do niedzieli
Łomżanki, które na co dzień walczą w drugiej lidze, bez problemów wygrały rywalizację juniorek na szczeblu województwa. Dzięki temu mogły wystartować w ćwierćfinale, choć ich ambicje sięgają znacznie wyżej.

- Interesuje nas półfinał, ale patrząc na możliwości rywalek, nie będzie do niego łatwo awansować - wyjaśnia trener Niedbała. - Zdecydowanym faworytem turnieju będzie ekipa MKS TPR Lublin. Piłkarki tego zespołu są bardzo mocne, a większość z nich występuje w pierwszej lidze. W naszym zasięgu jest natomiast zespół Olimpii Nowy Sącz, w składzie którego występują wysokie zawodniczki, ale drugoligowe. Najsłabszym zespołem wydaje się być z kolei zespół z Buska Zdroju.

Łomżanki na ćwierćfinał wzmocniły się Moniką Aleksandrowicz, która uczy się i trenuje w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Gliwicach, ale nadal broni barw Dwójki.

- To bardzo bramkostrzelna zawodniczka, która może nas wzmocnić na rozegraniu - dodaje Niedbała. - Na treningu drużyna z Aleksandrowicz prezentowała się znakomicie, ale i tak boisko zweryfikuje wszystkie nasze plany.

Łomżanki na inaugurację turnieju rozgromiły 36:15 zespół UMKS-u Busko Zdrój.

- Mimo wysokiej wygranej nie jestem zadowolony z postawy piłkarek, które dostosowały się poziomem i skutecznością do rywalek - wyjaśnia trener Niedbała. - W kolejnych meczach z zespołami z Lublina i Nowego Sącza musimy zagrać zdecydowanie lepiej.

Druga w województwie Hańcza Suwałki nie pojechała na ćwierćfinał.

- Zadecydowały względy finansowe, klubu nie było stać na wysłanie piłkarek na turniej do Nowego Sącza - mówi Tomasz Lebioda, trener Hańczy. - Nie było sensu jechać tak daleko, nie mając szans na awans do dalszych gier.