Debata o Hannim

Ewentualny powrót na skocznie Svena Hannawalda wzbudza wiele kontrowersji w środowisku narciarskim
Wszystko zaczęło się od wypowiedzi dyrektora sportowego Niemieckiego Związku Narciarskiego Thomasa Pfuellera. - Do końca kwietnia Sven musi zdecydować, czy chce znowu skakać. Wtedy skoczkowie rozpoczynają przygotowania do igrzysk olimpijskich w Turynie. - powiedział Pfueller. Powrót Hannawalda, zdaniem większości osobistości narciarskich obecnych na MŚ w Oberstdorfie, jest mało prawdopodobny. - Hanni ma już 30 lat. W tym wieku nie ma się już takich chęci do treningu, ciało jest zmęczone. Jeżeli do tego ma wątpliwości, to jeszcze gorzej - stwierdził Austriak Ernst Vettori, mistrz olimpijski z 1992 roku. Członek niemieckiej kadry Georg Spaeth stwierdził, że powrót do skakania po długiej przerwie jest bardzo ciężki. - Nie wiem, czy Sven mógłby nadrobić braki fizyczne po roku przerwy w treningach - dodał jeden z byłych trenerów niemieckiej kadry Andreas Bauer. Hanniemu szans nie odbiera natomiast Austriak Toni Innauer, mistrz olimpijski z 1980 r. - Przeciwko powrotowi Niemca przemawiałyby nowe przepisy wagowe. Poza tym od 28. roku życia człowiek jest bardziej zmęczony, ale Sven jest w stanie wrócić - mówi Innauer.

30-letni Hannawald po raz ostatni w konkursie PŚ wziął udział 28 lutego 2004 roku w Salt Lake City. Zajął odległe miejsce. Pod koniec sezonu cierpiał na depresję, później w specjalistycznej klinice leczył się z "syndromu wypalenia". Skoczek ma w dorobku srebrny medal olimpijski z 2002 i srebro z Ramsau z 1999 roku. Jest jedynym skoczkiem, który wygrał wszystkie konkursy podczas jednego Turnieju Czterech Skoczni.