Rozpoczął się proces Andreja U.

W czwartek przed wrocławskim sądem rozpoczął się proces Andrieja U., jednego z najbardziej znanych trenerów sportowych w kraju, który wiele lat trenował zespół koszykarzy Śląska. Andriej U. jest oskarżony o znęcanie się nad żoną.
Proces trenera przyciągnął tłumy dziennikarzy i fotoreporterów. Sąd pozwolił mediom wejść na salę sądową, jednak po kilku minutach na wniosek pełnomocników obu stron wyłączył jawność i kazał opuścić salę. - Ze względu na prywatny charakter sprawy i fakt, że oskarżony jest osobą publiczną. Poza tym toczy się sprawa rozwodowa - uzasadniała przewodnicząca składu sędziowskiego. Zakazała też publikacji wizerunku twarzy Andrieja U. i jego żony.

Trener miał stosować przemoc wobec żony Agaty dwukrotnie w 2003 roku. Był wówczas trenerem Anwilu Włocławek. Zdaniem prokuratora do pierwszego przypadku znęcania się doszło w październiku 2003 roku podczas kłótni małżeńskiej. Wtedy Andriej U. szarpał żonę i wykręcał jej ręce. Kobieta upadła, lekarz stwierdził u niej liczne siniaki. Nie powiadomiła jednak policji. Ale agresja u męża narastała i podczas kolejnej awantury bił ją otwartą dłonią po twarzy i złamał nos. Agata U. wyprowadziła się z Włocławka do Wrocławia. Jak ustaliła prokuratura, mąż nachodził ją tam, ubliżał i groził. W końcu kobieta powiadomiła prokuraturę.

Podczas śledztwa Andriej U. przyznał się, że złamał żonie nos, gdyż sprowokowała go złośliwym zachowaniem. Twierdził, że nieraz prowokowała awantury, bo była zazdrosna. Zaprzeczył, jakoby ją bił. Wyjaśniał, że jeśli chodzi o pobicie w październiku 2003 roku, to tylko pchnął żonę, bo chciała go zmusić do seksu.

Wczoraj w sądzie oskarżony trener nie chciał rozmawiać z mediami.

Andriej U. trenował zespół Śląska od 1997 roku. We Wrocławiu pracował prawie cztery sezony. Za jego kadencji Śląsk czterokrotnie zdobył tytuł mistrza Polski. Od 2002 r. jest trenerem Anwilu Włocławek.