Sport.pl

LM: Ta ostatnia minuta...

Fatalny błąd Jerzego Dudka dał Bayerowi Leverkusen nadzieję na awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów


W 92. minucie spotkania Dietmar Hamann strzałem z rzutu wolnego po raz trzeci pokonał Hansa Joerga Butta. Wynik 3:0 był dla grającego bez siedmiu podstawowych zawodników Liverpoolu wymarzony, ale uśmiechy kibiców na Anfield Road zgasły bardzo szybko - kilkadziesiąt sekund później strzegący bramki "The Reds" Dudek odbił piłkę przed siebie po strzale Dymitara Berbatowa, a dobitka Francy znalazła drogę do siatki. Kto wie, czy gol Brazylijczyka nie przesądzi o awansie Niemców do ćwierćfinału LM? Mecz zapowiadany jako pojedynek Polaków w pierwszej połowie mógł rozczarować polskich kibiców. Skrzydłowy Bayeru Jacek Krzynówek był zupełnie niewidoczny. Jego partnerzy częściej grali prawą stroną, gdzie nieco lepiej radził sobie Paul Freier. Dudek nie miał za wiele pracy, a poza tym rozregulowany celownik miał Berbatow. Główne role grali więc inni.

Jeszcze przed meczem angielscy fani najbardziej ubolewali nad absencją Stevena Gerrarda. Pozbawieni lidera "The Reds" atakowali na początku chaotycznie, a na dodatek wyraźnie przeszkadzał im asystent sędziego co chwilę sygnalizując spalone. Ale w 15. minucie żaden siedzący na Anfield Anglik nie żałował braku Gerrarda. Znakomitą akcją popisał się zastępujący go Igor Biscan. Minął dwóch rywali i podał "w uliczkę" do Luisa Garcii. Asystent głównego tym razem zareagował poprawnie i hiszpański pomocnik Liverpoolu mógł odbierać gratulacje. Na 2:0 podwyższył z wolnego John Arne Riise, a na koniec piłkarze zaserwowali nam pamiętne sześćdziesiąt sekund...



Pod okiem króla

- Wygramy 3:0 - zapowiadał przed meczem Roberto Carlos i choć Real grał momentami porywająco skończyło się na jednej bramce. Na pewno na grę obu drużyn miały wpływ szybko złapane kontuzje przez Michale Salgado i Pavla Nedveda. Brak Hiszpana sprawił, że Real rzadko atakował prawą stroną, brak Czecha pozbawił Juventus ich reżysera. W 31. minucie do świetnego dośrodkowania Davida Beckhama wyskoczył Ivan Helguera i pokonał Gianluigiego Buffona. Król Hiszpanii Juan Carlos, który wcześniej z kamienna twarzą obserwował jak Raul trafia w poprzeczkę, tym razem aż poderwał się z miejsca. Bramkarz Juve nie miał szans przy strzale, za to kilka razy pokazał się z jak najlepszej strony, w dodatku poza poprzeczką, raz uratował go słupek. "Królewscy" prowadzeni przez Zinedine'a Zidane'a i Luisa Figo przeważali, czarowali sztuczkami technicznymi, ale niewiele z tego wynikało. Podopieczni Fabio Capello jak mogli uprzykrzali życie Hiszpanom, często brutalnie faulując.



Wyniki 1/8 finału Ligi Mistrzów:

PSV Eindhoven - AS Monaco 1:0 (1:0) (Alex 8.)

Bayern Monachium - Arsenal 3:1 (1:0) (Pizarro 4., 58., Salihamidzić 64. - Toure 89.)

Real Madryt - Juventus Turyn 1:0 (1:0) (Helguera 31.)

Liverpool - Bayer Leverkusen 3:1 (2:0) (Luis Garcia 15., Riise 35., Hamann 90. - Franca 90.)