Sport.pl

Burczyński mistrzem

Michał Burczyński, żeglarz lodowy z AZS-u Uniwersytet Warmińsko-Mazurski z Olsztyna został mistrzem Europy w klasie DN
Drugie miejsce zajął Estończyk Vaiko Voorema, a trzecie startujący gościnnie

aktualny mistrz świata Amerykanin Ron Sherry. Tym samym Michał obronił tytuł najlepszego bojerowca Europy, który wywalczył przed rokiem na Węgrzech podczas regat na jeziorze Balaton. Z licznej grupy Polaków, którzy startowali w mistrzostwach, w czołówce był Jakub Schneider sklasyfikowany na siódmym miejscu. Świetnie spisał się też Dariusz Kardaś z olsztyńskiej Juvenii, zajmując dziesiąte miejsce. Bardzo dobrze pojechał sam szef Floty Polskiej DN Tomasz Zakrzewski z Mikołajskiego Klubu Żeglarskiego. Tomasz zakończył udział w mistrzostwach na 11. pozycji.

Mistrzostwa były rozgrywane z ogromnymi kłopotami. Najpierw miały być w Szwecji, ale tam nie było ani odpowiedniego lodu, ani wiatru. Niemal 200 zawodników przeniosło się do Finlandii w okolice Turku. I tam wreszcie doczekali się wiatru. I był on tylko jednego dnia. Musiało to wystarczyć do rozstrzygnięcia mistrzostw. O kolejności zdecydowały tylko trzy wyścigi, rozegrane przy wietrze wiejącym z prędkości 5-6 m/s. Na lodzie zalegała warstwa przemrożonego śniegu z gęsto rozsianymi zaspami śnieżnym znacznie utrudniającymi rozpędzenie bojera. Podłoże było twarde i stawiało bardzo duży opór. W pierwszym wyścigu bardzo dobrze pojechał Michał Burczyński, zajmując drugie miejsce. Dwie lokaty za Michałem zameldował się Tomek Zakrzewski. Największego pecha miał Andrzej Dalecki, który miał szanse skończyć ten wyścig na trzeciej pozycji, jednak na ostatniej boi zwrotnej urwał okucie masztu w bojerze i nie ukończył biegu. Gdyby nie ta awaria, to mogło być trzech Polaków w czołowej piątce. Drugi wyścig odbył się również pod dyktando Polaków. Michał dojechał drugi, Kuba Schneider był trzeci, a Andrzej Dalecki na zmienionym maszcie ukończył ściganie na piątej pozycji. W dziesiątce dojechał też Tomek Zakrzewski. Wyścig numer trzy nie był już tak udany jak poprzednie. Polacy byli poza czołową trójką.