Gembal trenerem AZS Koszalin

Jacek Gembal zastąpi Jerzego Olejniczaka na stanowisku pierwszego szkoleniowca akademików. - Jesteśmy dogadani - mówi Gembal. - Sam zasugerowałem zmianę - dodaje Olejniczak. Po 16. kolejkach AZS Koszalin zajmuje 10. miejsce w tabeli Era Basket Ligi.
Po sobotniej porażce z Anwilem Włocławek szanse koszalinian (10. miejsce w EBL) na awans do play offów zostały znacznie ograniczone, więc działacze AZS-u postanowili poszukać "czarodziejskiej różdżki". Wybór padł na Gembala, który do grudnia pracował w pierwszoligowej Kotwicy Kołobrzeg, a ostatnio był bezrobotny.

- Nic mi nie wiadomo o zmianie - zarzekał się Bogusław Kowalski, prezes AZS-u. - W środę takiego tematu nie ma, może będzie w czwartek.

Temat jednak jest, a decyzje praktycznie już zapadły. Olejniczakowi z końcem lutego wygasała umowa z AZS-em i nie chciał jej przedłużać.

- Luty jest okropny dla naszej drużyny. Przeciwnicy mocni i ciężko o zwycięstwa, a zawód jest bardzo stresogenny. Potrzebne jest świeże spojrzenie na zespół - wyjaśnia Olejniczak, który ma pozostać w klubie i pełnić dwie role: doradcy Kowalskiego i szefa banku informacji.

Gembal w czwartek ma przyjechać do Koszalina i podpisać kontrakt do końca sezonu: - W zasadzie wszystko jest już ustalone i jeśli obowiązki mi pozwolą, to w czwartek podpiszemy umowę.

Możliwe jest, że Gembal sobotni mecz ligowy w Bydgoszczy będzie obserwował z trybun, a całość obowiązków przejmie od nowego tygodnia. Jeśli koszalinianie przegrają z Astorią, będą mogli skoncentrować się na walce o utrzymanie w ekstraklasie.

- To priorytet dla nas. Sprawy personalno-ambicjonalne muszą zejść na drugi plan. Gembal jest odpowiednim trenerem, by uratować ekstraklasę dla Koszalina - podkreśla Olejniczak.