Spór o zawodników

Stoczniowiec i TKH potykają się nie tylko na lodzie. Prezes Stoczniowca Marek Kostecki uważa, że Piotr Korczak i Łukasz Sokół nie mogli bezpłatnie przejść z Gdańska do Torunia, a za Tomasza Wawrzkiewicza PZHL wyznaczył zbyt niską sumę odstępnego.
Jeśli do piątku kluby nie dojdą do porozumienia, sprawę rozstrzygnie sąd polubowny. W przypadku Korczaka i Sokoła decyzję podejmą trzy osoby (każda ze stron wybiera jedną z dziewięciu osób, które do sądu polubownego powołał zarząd PZHL, trzecią wybiera związek). W Toruniu twierdzą, że roszczenia Stoczniowca są bezpodstawne, bo obaj zawodnicy mieli w kontraktach klauzulę, że po zakończeniu rozgrywek będą mogli odejść do innego klubu za darmo. Działacze TKH wynajęli nawet kancelarię prawniczą, która ma pomóc udowodnić ich racje. O transferze Wawrzkiewicza decydować będzie pięć osób (po dwie wybrane przez kluby), bo skład trzyosobowy podtrzymał wcześniejszą decyzję o kwocie transferowej.