Seria B siatkarek. SPS podejmuje Olimpię Jawor

Jeżeli siatkarki SPS-u Politechniki nie zlekceważą sobotniego przeciwnika - powinny gładko wygrać. Do Częstochowy przyjeżdża bowiem przedostatnia w tabeli Olimpia Jawor. Mecz rozegrany zostanie w sobotę w hali Politechnik, al. Armii Krajowej 23/25. Początek o godz. 17.
Dla beniaminka z Jawora mecz z zespołem Politechniki będzie kolejnym spotkaniem o wszystko. Olimpia jest na najlepszej drodze do tego, aby po rocznym pobycie w serii B spaść do drugiej ligi i aby realnie myśleć o pozostaniu w tej grupie rozgrywek - musi zacząć wygrywać.

- Na pewno łatwo nie odpuszczą - mówi trener SPS-u Rafał Bogus. - Ten zespół potrafi grać w siatkówkę, co udowodnił, pokonując m.in. MMKS Dąbrowę Górniczą i Sokoła Chorzów. Liczę jednak na to, że my nie pozwolimy sobie na chwilę słabości i wywalczymy kolejne dwa punkty.

Ostatni raz Olimpia wygrała w lidze 18 grudnia, kiedy to - co uznane było za wielką niespodziankę - ograła we własnej hali ówczesnego lidera z Dąbrowy Górniczej 3:2.

Po tym sukcesie przyszło jednak pasmo porażek. Siatkarki z Jawora w pięciu ostatnich spotkaniach ligowych pięć razy musiały uznać wyższość rywalek.

- My z kolei powoli wracamy do płynnej gry - dodaje Bogus. - Przed tygodniem w Bełchatowie widać było, że "gra się klei". Nie pozwoliliśmy siatkarkom Skry na wiele i mam nadzieję, że w sobotę będzie podobnie.

Jaką receptę ma częstochowski szkoleniowiec na zwycięstwo? - W meczu pierwszej rundy wygraliśmy na wyjeździe z Olimpią 3:0 - mówi Bogus. - Cały czas dyktowaliśmy warunki gry. Liczę, że dziewczyny powtórzą to w Częstochowie. Mam nadzieję, że zagramy tak, jak na lidera serii B przystało.