Poznańscy raperzy grają w piłkę nożną w lidze amatorskiej

To dla nas wspaniała rozrywka. Poczuliśmy, że żyjemy. To może być nawet pomysł na życie - mówi kapitan ekipy UMC Records Patryk Idzik. W tej drużynie grają m.in. Mezo, Liber i VitoWS


Piłkarzom z lig amatorskich zdarza się grać na jednym boisku przeciwko zawodnikom, których nazwiska były doskonale znane przed laty nawet z pierwszych stron gazet. Rzadko jednak mają okazję zmierzyć się w meczu piłkarskim z artystami i to tymi, których teledyski są najczęściej odtwarzanymi w polskich telewizyjnych stacjach muzycznych. Jeden z takich futbolowych zespołów, złożony m.in. ze słynnych w kraju poznańskich raperów, zgłosił się do zimowej edycji piłkarskiej ligi BSA. To dla nich pierwszy sezon w amatorskich rozgrywkach, choć indywidualnie kilku z nich występowało już w innych zespołach i innych ligach.

Pseudonim artystyczny Mezo zna chyba każdy poznaniak. Znany z bardzo popularnej wśród młodzieży płyty "Mezokracja" Jacek Mejer występuje jako napastnik. Ten 23-letni muzyk hiphopowy wcześniej występował w złożonym przez siebie zespole Lajner. Po rozpadzie grupy zaczął grać sam pod sztandarem zespołu - z wielkimi sukcesami. Poza tym przyjaźni się z innymi członkami wielkopolskiej sceny hiphopowej, tworzy m.in. skład koncertowy z Owalem. Prowadzi też program radiowy w poznańskim RMI FM.

Niewielu jednak wie, że Mezo to zapalony piłkarz, który przez osiem lat grał w poznańskim Lechu. Występował jako napastnik, ale do kadry seniorów jednak się nie przebił. - On jest podporą naszej reprezentacji - mówi kapitan UMC Records Patryk Idzik.

Związek Mezo z piłką nożną wciąż jest silny. Przypomnijmy, że poznański artysta nagrał wspólnie z Panem Duże Pe piosenkę o piłce nożnej - "Futbol". "Piłka jest okrągła, a bramki są dwie. Kto to? Mezo i Pan Duże Pe!" - śpiewają w niej. Warto dodać, że piosenka została stworzona "ponad podziałami", bo Mezo jest kibicem Lecha, a Pan Duże Pe - Polonii Warszawa.

Bramkarzem w drużynie jest Witold Ostynowicz, którego fani polskiego hip-hopu znają jako VitoWS. Ostynowicz tworzył najpierw w grupie 3 Squad Liryka, nie brakowało go też w eterze - współprowadził audycje Bless Da Mic w RMI FM i RapGra w Radiu Merkury. Od dwóch lat należy do Teatru Tańca Zakręconego, inicjatywy choreografa Piotra Bańkowskiego, z którym stworzyli pierwszy w Polsce musical hiphopowy. Teraz jest członkiem opalenickiego Projektu 103, z którym wygrał kilka konkursów muzycznych. - Jako bramkarz spisuje się wprost rewelacyjnie - ocenia kapitan ekipy UMC.

Kolejną wybitną postacią, a jednocześnie największym pechowcem w drużynie jest Liber - czyli Marcin Piotrkowski. Ten 23-letni raper to świetny tekściarz, niezwykle ceniony przez młodzież. Niedawno przechodził przewlekłą chorobę gardła, która powodowała stopniowy zanik głosu. Lecz tę niedyspozycję udało mu się przezwyciężyć, bo raper zapowiada w tym roku wydanie nowej, tym razem solowej płyty. Niestety, w lidze BSA Liber sobie zbyt długo nie pograł, bo już w pierwszym meczu sezonu... złamał nogę. Kontuzja ta wyklucza go z udziału w piłkarskich zmaganiach do końca rundy zimowej.

Niewiele brakowało, by w ekipie pograł też Krzysztof Piotrkowski z grupy Ascetoholix, ale ostatecznie nie znalazł czasu, by pokopać piłkę.

Kto gra jeszcze w UMC Records? Dominik Urbański i Remigiusz Łupicki - członkowie zarządu firmy, a Patryk Idzik jest szefem public relations. Pozostali gracze - Sebastian Stelmaszyk, Wiktor Idzikowski, Sławomir Janik, Łukasz Rozmiarek, Mariusz Łuczak, Piotr Matecki, Michał Wąsikiewicz - to przyjaciele firmy, jak mówi ich kapitan Patryk Idzik, związani z promocją UMC Record.

- Traktujemy to przede wszystkim jako rozrywkę. Ale wreszcie poczuliśmy, że żyjemy. To może być nawet pomysł na życie - twierdzi Idzik. - Dobrze jest się pokazać, bo jako firma jesteśmy mniej rozpoznawalni od innych, których nazwa od razu coś mówi - dodaje kapitan UMC.

Jednak sami muzycy, jak Mezo, Liber, czy VitoSW są błyskawicznie rozpoznawani przez piłkarskich rywali, wymieniają uśmiechy, spojrzenia, zdarza się, że czasem ktoś z przeciwników poprosi ich o autograf. - Ale na boisku nie jesteśmy ulgowo traktowani - zaznacza Patryk Idzik.

Jak grają?

Zespół występuje w grupie B amatorskiej ligi BSA dla tzw. średnio zaawansowanych. Ostatnie wyniki UMC Records: z ZETO 2:5, z Auto Centrum 1:7, z Nijwa Volvo 4:7. Najlepszym strzelcem w drużynie jest Wiktor Idzikowski, który zdobył dotąd trzy gole.