Finał Pucharu Polski w short-tracku

Jakub Jaworski i Patrycja Maliszewska zwyciężyli wczoraj w zawodach finałowych Pucharu Polski. W pokonanym polu pozostawili innych podopiecznych trenera Aleksandra Mikłuchy
Wczoraj na lodowisku w Białymstoku rywalizowało już tylko około 60 osób, trzy razy mniej niż w poniedziałek w finale Zawodów Rankingowych. A to z tego powodu, że w Pucharze Polski nie ma podziału na kategorie wiekowe. Uczestnicy zawodów muszą za to prezentować odpowiednio wysoki poziom sportowy. Z tego startu zrezygnował OMKŁS Opole, którego reprezentanci nie mieli szans na końcowy sukces.

W walce o zwycięstwo w klasyfikacji końcowej pucharu liczyli się tylko juniorzy i juniorki białostockiej szkoły mistrzostwa sportowego, podopieczni trenera Mikłuchy. Ze starszych zawodników, którzy mogliby im zagrozić na starcie, zabrakło jedynie Krystiana Zdrojkowskiego (Juvenia Białystok), Zbigniewa Bródki (Błyskawica Domaniewice) i Karola Bobowicza (Dwójka Olecko). Ta trójka wyjechała już do Spiskiej Nowej Wsi na zawody Pucharu Świata.

Dyskwalifikacja Darka

Wśród chłopców szansę na zwycięstwo miało trzech zawodników: 18-letni Jakub Jaworski oraz 17-letni Dariusz Kulesza i Adam Filipowicz. Ten ostatni, choć uczy się w Białymstoku, reprezentuje barwy Błyskawicy Toruń, a nie miejscowej Juvenii. Kulesza wyeliminował się z walki o wygraną w półfinałowym biegu na 1500 m. Został zdyskwalifikowany za przepychanie i to w momencie, kiedy nie ważyły się jeszcze losy czołowych miejsc. Ostatnio utalentowany białostoczanin dosyć często jest karany przez sędziów.

- Po prostu za bardzo chce, nie wytrzymuje psychicznie, brakuje mu luzu - twierdzi Mikłucha. - Wie, że potrafi, że jest bardzo dobry i to mu przeszkadza. Nie potrafi spokojnie pokazać, na co go stać. Na 500 m wygrał przecież zdecydowanie.

Wcześniej jednak na trzy razy dłuższym dystansie zaciętą walkę w finale stoczyli Jaworski i Filipowicz. Wygrał ten pierwszy. O zwycięstwie w Pucharze Polski decydowały więc biegi sprinterskie, bowiem obaj łyżwiarze mieli tyle samo punktów. Za Kuleszą na metę dystansu 500 m wjechał Jaworski i to on z dorobkiem 147 pkt. zwyciężył w cyklu (przed Filipowiczem - 143 i Kuleszą - 140).

- Każdy z tej trójki zawodników prezentuje bardzo wysoką formę i mógł tutaj wygrać - podsumował Aleksander Mikłucha. - A warto przy okazji dodać, że nie zapominamy o Romanie Izbickim, który w grudniu nawiązywał z nimi walkę, ale doznał kontuzji. W następnym sezonie powinien już wrócić do szybkiej jazdy.

Sprint Patrycji

Wśród dziewcząt rywalizacja toczyła się między 18-letnią Karoliną Regucką i młodszą o dwa lata Patrycją Maliszewską. Na dystansie 1500 m lepsza okazała się starsza zawodniczka. Także tutaj przed biegami na dystansie trzykrotnie krótszym obie białostoczanki miały szansę na wygraną. Faworytką była więc Maliszewska. Podczas rozegranego niedawno w Szwajcarii Europejskiego Festiwalu Młodzieży w Sportach Zimowych (nieoficjalne mistrzostwa Starego Kontynentu w kategorii juniora B) zdobyła złoty medal i odebrała Reguckiej rekord Polski seniorek (46,721 s). Lepiej na 500 m wypadła także podczas mistrzostw świata juniorów, w których zajęła szóste miejsce. Wczoraj również Maliszewska była pierwsza.

- To jest zdecydowanie jej dystans - powiedział nam trener Mikłucha. - W kraju nie ma sobie równych. Gdyby Karolina ją pokonała, sprawiłaby niespodziankę. Co nie znaczy, że nie walczyła, bo do końca szły płoza w płozę.

Maliszewska wygrała w pucharze, ale tyle samo punktów - 148 - zgromadziła Regucka. Na trzecim miejscu została sklasyfikowana Malwina Zawada z OMKŁS (133 pkt.).

Kolejny etap

Za tydzień w Sanoku rozpocznie się Zimowa Olimpiada Młodzieży i mistrzostwa Polski juniorów.

- Na podstawie tego jednego startu dzielone są później pieniądze na szkolenie - wyjaśnił rangę tych zawodów Janusz Bielawski, dyrektor białostockiej szkoły mistrzostwa sportowego.

- Dla naszych najlepszych łyżwiarzy zdecydowanie ważniejsze są mistrzostwa Polski seniorów [26-27 lutego w Opolu - red.], które zadecydują o tym, kto wyjedzie na mistrzostwa świata seniorów - dodał Aleksander Mikłucha. - Mamy nadzieję, że cała ekipa będzie z Białegostoku. Dlatego przygotowujemy się swoim tokiem do tych zawodów. A w Sanoku nie powinno być kłopotów z wygrywaniem, bez specjalnych przygotowań.

WYNIKI FINAŁÓW

1500 m dziewcząt: 1. Karolina Regucka 2:37,479; 2. Patrycja Maliszewska 2:37,609; 3. Paula Bzura 2:44,194; 4. Monika Naliwajko (wszystkie Juvenia) 2:58:229; 5. Aleksandra Urban (Błyskawica Toruń); Joanna Antecka (Juvenia) dyskwalifikacja. 1500 m chłopców: 1. Jakub Jaworski (Juvenia) 2:41,144; 2. Adam Filipowicz (Błyskawica Toruń) 2:41,164; 3. Łukasz Fabiański 2:44,658; 4. Jewgienij Gutieniow (obaj Błyskawica Domaniewice) 2:46,110; 5. Paweł Doliński 2:50,417; 6. Bartosz Naliwajko (obaj Juvenia) 3:14,042. 500 m dziewcząt: 1. Maliszewska 48,098; 2. Regucka 48,207; 3. Antecka 49,871; 4. Bzura 50,786. 500 m chłopców: 1. Dariusz Kulesza (Juvenia) 45,030; 2. Jaworski 45,627; 3. Filipowicz 45,647; 4. Fabiański 46,400.