Mariusz Justka, hokeista gdańskiego Stoczniowca, zostanie odwieszony?

Stoczniowiec "odpuści" sprawę Justki, jeśli PZHL zajmie się jego roszczeniami wobec TKH Toruń. Prezes gdańskiego klubu Marek Kostecki uważa, że Piotr Korczak i Łukasz Sokół nie mogli przejść za darmo do Torunia, a za Tomasza Wawrzkiewicza została ustalona zbyt niska suma odstępnego


Latem Mariusz Justka przeszedł ze Stoczniowca do Tychów. Ostatnią ratę transferową za hokeistę śląski klub przysłał z trzydniowym opóźnieniem, a w międzyczasie Justka zdążył zagrać w barwach Tych przeciwko gdańskiej drużynie. Prezes Stoczniowca Marek Kostecki domagał się za ten mecz walkowera i uznania transferu Justki za nieważny. PZHL nie przyznał walkowera, ale czasowo zawiesił Justkę. Aby rozwiązać sprawę, w poniedziałek prezesi Stoczniowca i Tychów spotkali się w Warszawie. - Doszliśmy do porozumienia, Justka może u nas grać - powiedział po spotkaniu Andrzej Skowroński, prezes GKS Tychy. W Gdańsku twierdzą jednak, że ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, ale wygląda na to, że sprawa Justki była w rękach Stoczniowca kartą przetargową w innym sporze - z TKH Toruń. Gdański klub uważa, że PZHL nie słusznie zatwierdził bezgotówkowe przejście do Torunia Korczaka i Sokoła oraz zbyt nisko wycenił transfer Wawrzkiewicza. W zamian za rozwiązanie kwestii Justki domaga się ponownego rozpatrzenia sprawy z TKH i zmiany tych decyzji. W Toruniu twierdzą jednak, że roszczenia Stoczniowca są bezpodstawne, bo obaj zawodnicy mieli w kontraktach klauzulę, że po zakończeniu rozgrywek będą mogli odejść do innego klubu za darmo. Działacze TKH wynajęli nawet kancelarię prawniczą, która ma pomóc udowodnić ich racje.



Mówi Marek Kostecki

Wszystko kompleksowo

Łukasz Pałucha: W Tychach twierdzą, że doszli ze Stoczniowcem do porozumienia i Justka będzie nadal grał na Śląsku.

Marek Kostecki: PZHL zaapelował do nas, żebyśmy polubownie rozwiązali tę sprawę. Jestem gotowy na to przystać, ale pod warunkiem że związek kompleksowo zajmie się także inną sprawą, o której rozpatrzenie zabiegamy już od pół roku.

To znaczy?

- Mamy roszczenia wobec TKH Toruń, uważamy, że Korczak i Sokół nie mieli prawa bezpłatnie przejść do toruńskiego klubu, a za Wawrzkiewicza PZHL ustalił zbyt niską sumę transferową. Związek ślamazarzy się w rozstrzygnięciu tego sporu, ale w kwestii Justki zadziałał szybko. Obie sprawy powinny być załatwione kompleksowo.

Kiedy zapadną decyzje?

- Liczę, że związek zajmie się tą sprawą najpóźniej w czwartek. My jesteśmy nastawieni ugodowo. Decyzji o zakończeniu sporu z Tychami o Justkę nie będę jednak podejmował samodzielnie. Będzie musiał ją zaakceptować zarząd klubu.



Marek Kostecki ma 51 lat i wykształcenie wyższe elektroniczne. W latach 70. był hokeistą Stoczniowca Gdańsk, teraz jest jego prezesem. Jest członkiem Unii Wolności. Dwukrotnie bez powodzenia kandydował do Sejmu. W latach 1994-98 był członkiem Zarządu Miasta, nadzorował gospodarkę komunalną i ochronę środowiska. W 2001 roku objął stanowisko wiceprzewodniczącego Rady Miasta Gdańska. Kostecki w 1989 roku został prezesem Spółdzielni Mieszkaniowej Jasień, był także kierownikiem gdańskiej filii Oddziału Terenowego Agencji Mienia Wojskowego w Bydgoszczy