Liga angielska w Polsacie

Polsat Sport kupił prawa telewizyjne do kanałów najlepszych angielskich klubów: Arsenalu, Chelsea, Liverpoolu i Manchesteru United. Niebawem w nowym Polsacie Sport 2 zobaczymy też Real i Barcelonę.
Już od tego tygodnia będzie można oglądać w Polsacie Sport powtórki najciekawszych spotkań. - Tygodniowo planujemy 6-8 godzin retransmisji kanałów klubowych - mówi Marian Kmita, szef sportu w Polsacie. Chodzi o Arsenal, Chelsea, Liverpool i Man. Utd.

Jak działa kanał klubowy? Np. MUTV - kanał Manchesteru United (uznawany za najlepszą stację tego typu - reklamuje się hasłem: "Jeśli jesteś Czerwonym Diabłem, to właśnie znalazłeś się w niebie!") - nadaje 7 godzin dziennie. Pokazuje retransmisje spotkań ligowych, pucharowych, a także spotkań Ligi Mistrzów Man. Utd., a oprócz tego reportaże, wiadomości i wywiady z piłkarzami. Podobnie działają pozostałe kanały. Wszystko to będzie mógł teraz pokazywać Polsat Sport (stacja sama będzie wybierała najciekawsze pozycje). Żaden kanał klubowy nie ma jednak prawa do relacji na żywo, które sprzedawane są w osobnych pakietach. W Polsce te prawa ma Canal+ i tu nic się nie zmieni - nadal tylko on będzie mógł pokazywać ligę angielską na żywo. W Polsacie Sport, a następnie w nowym kanale Polsatu, który ma wystartować 4 marca (roboczo nazywanym Polsat Sport 2), zobaczymy natomiast powtórki z 24-36-godz. poślizgiem. - Opóźnienie nie jest takie duże. Jeśli na przykład Liverpool gra z Aston Villą w sobotę, to już w nocy w niedzielę możemy pokazać ten mecz, a poza tym nikt w Polsce nie pokazuje Pucharu Anglii, poślizg nie jest tu wielką przeszkodą - mówi Kmita. Wiadomo, że dzięki poślizgowi prawa do kanałów klubowych są dużo tańsze niż do meczów na żywo (Canal+ za prawa do ligi angielskiej zapłacił ok. miliona funtów). Na razie Polsat Sport będzie pokazywał tylko mecze i programy Arsenal TV i Liverpool TV. Chelsea i Manchester United pojawią się w marcu w Polsacie Sport 2. - W naszej nowej stacji zagoszczą także Real Madryt TV i Barcelona TV. Właśnie kończymy negocjacje w tej sprawie - dodaje Marian Kmita.