Koszykówka. Platinum Wisła gra w Starogardzie Gdańskim

Marcin Stokłosa jest już koszykarzem Platinum Wisły i zagra w wyjazdowym meczu przeciwko Polpharmie Starogard Gdański. Występ Piotra Szybilskiego stoi pod znakiem zapytania, a Wojciech Żurawski na pewno nie zagra.
Po dwutygodniowej przerwie koszykarze wracają do gry. Stokłosa dwa lata temu występował w Wiśle, gdy ta była jeszcze w I lidze. Teraz ma szansę na drugi debiut. Skomplikowała się sprawa z Szybilskim. Po pierwsze, zawodnik nie doszedł do porozumienia z klubem w sprawie nowego kontraktu i spłaty zaległości. Po drugie, do Wisły z Koszalina nie dotarł jeszcze tzw. list czystości, bez którego zmiana barw jest niemożliwa. - Piotrek myślami jest gdzie indziej i za bardzo na niego nie liczę w Starogardzie - przyznaje trener krakowian Bogusław Zając. - Szkoda, bo centra, jakim jest "Billu", łatwiej wkomponować w zespół niż rozgrywającego Marcina, który jest dopiero po dwóch treningach z nami - dodaje.

Kapitan wiślaków Wojciech Żurawski skręcił nogę na treningu i do gry wróci dopiero za dwa tygodnie. Całe szczęście, że w pełni gotowy do gry jest rozgrywający nr 1 - Paweł Szcześniak.

- Nawet przy tych kłopotach, jeśli będziemy tak walczyć i będziemy tak zdeterminowani jak podczas meczu ze Śląskiem, mamy szansę na zwycięstwo - nie ukrywa trener Zając.

Polpharma Starogard Gdański to zespół własnego parkietu - przegrała u siebie tylko raz: z Prokomem Sopot 89:91. W pierwszym meczu w Krakowie Wisła wygrała 75:72.

Prawdziwym hitem transferowym zespołu Polpharmy jest pozyskanie białego centra (208 cm) z polskim paszportem rodem z USA Joe McNaulla. Na początku sezonu McNaull został... agentem koszykarzy grających w lidze greckiej. Zrezygnował z tego na rzecz Prokomu, ale niebawem się z nim rozstał. Polpharma, aby pozyskać drogiego centra, musiała odesłać Jakuba Dryjańskiego do AZS Radom, zwolnić Litwina Mindaugasa Budzinauskausa i jeszcze poprosić sponsorów o dołożenie pieniędzy.