Sport.pl

Kowalik mistrzem Torunia w żużlu na lodzie

Mirosław Kowalik jest najlepszym żużlowcem Torunia na lodzie. Wychowanek Apatora, a dziś reprezentant klubu z Bydgoszczy wygrał wczoraj wszystkie swoje wyścigi w drodze do mistrzostwa miasta.
Zgodnie z przewidywaniami zawody na Tor-Torze cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. To dobra wiadomość dla hospicjum "Światło", dla którego przeznaczony był cały dochód z biletów. Obiekt znany z występów hokeistów, podobnie jak w większości meczów TKH/ThyssenKrupp/Energostal był wypełniony w komplecie. Publiczność się nie zawiodła, bo rywalizacja żużlowa przyniosła emocje.

Część zawodników mile zaskoczyła. Najbardziej Mirosław Kowalik, który jeszcze kilka tygodni temu narzekał na brak odpowiedniego sprzętu, z łatwością przystosował się do warunków na lodzie i oprócz prędkości prezentował nienaganną technikę jazdy. Podobnie było w przypadku syna szkoleniowca Apatora/Adriany, Karola.

Zawiódł natomiast Andy Smith. Anglik z polskim paszportem, który przeniósł się z Bydgoszczy do toruńskiego Apatora/Adriany w początkowej fazie zawodów nawiązał walkę z Jackiem Krzyżaniakiem oraz Robertem Prussem, a później szybko odpadł z rywalizacji o główne trofeum.

Najlepiej na lodzie prezentował się Ząbik, ale przedwcześnie pożegnał się z zawodami. W drugim wyścigu półfinałowym po przegranym starcie próbował nadrobić straty do prowadzących zawodników, ale robił to zbyt niebezpiecznie. W efekcie dwa razy nie zdołał opanować motocykla i wpadł w bandy. Skończyło się to przerwaniem wyścigu i wykluczeniem znakomicie prezentującego się wcześniej zawodnika z dalszej rywalizacji.

Do decydującego biegu (zawody były rozgrywane według zasad w cyklu Grand Prix, w którym stosuje się stopniowe eliminowanie zawodników w trakcie turnieju) awansowali zgodnie z oczekiwaniami Kowalik oraz Adrian Miedziński. Stawkę finalistów niespodziewanie uzupełnili przeciętnie prezentujący się wcześniej Waldemar Walczak oraz Piotr Maćkiewicz. Niespodzianki nie było. Kowalik po błyskawicznym starcie zwyciężył, a drugi na metę przyjechał Miedziński. Ani Maćkiewicz ani Walczak nie zdołali nawiązać z nimi walki.



Wyniki:

grupa A: 1. Kowalik 6 (3, 3), 2. Puszakowski 4 (2, 2), 3. Derdziński 3 (0, 3), 4. Miedziński 3 (1, 2), 5. Walczak 2 (1, 1), 6. Bożejewicz 0 (u, 0); grupa B: Ząbik 6 (3, 3), 2. Kalwasiński 4 (2, 2), 3. Krzyżaniak 3 (0, 3), 4. Maćkiewicz 3 (2, 1), 5. Smith 2 (1, 1), 6. Pruss 0 (0, 0). Eliminatory: 1. Miedziński, 2. Smith, 3. Krzyżaniak, 4. Bożejewicz; 1. Walczak, 2. Maćkiewicz, 3. Pruss, 4. Derdziński (u). Półfinały: 1. Kowalik, 2. Walczak, 3. Puszakowski, 4. Smith (u); 1. Miedziński, 2. Maćkiewicz, 3. Kalwasiński, 4. Ząbik (w). Finał:1. Kowalik, 2. Walczak, 3. Maćkiewicz, 4. Walczak (d)