Centrostal/Adriana GP gra w Bielsku

- Nie boimy się Bielska. Widać po zawodniczkach, że wierzą w zwycięstwo z mistrzem Polski - mówi menedżer bydgoskich siatkarek Waldemar Sagan.
Dziś Centrostal/Adriana/Gazeta Pomorska zagra niezwykle ważny i trudny pojedynek ze Stalą Bielsko-Biała.



Do zakończenie rundy zasadniczej pozostało jeszcze 5 meczów - I żaden z nich nie będzie już łatwy - twierdzi Sagan. Bydgoszczanki, poza dzisiejszym spotkaniem ze Stalą Bielsko, czekają jeszcze starcia na własnym parkiecie z liderami serii A: Naftą/Gaz Piła oraz Winiarami Kalisz oraz mecze ze Stalą Mielec i Dalinem Myślenice.

Z trzynastu dotychczasowych pojedynków Centrostal/Adriana/GP wygrał dziesięć. - W pierwszej rundzie przegraliśmy dwa mecze, w rewanżowej jeden - w Poznaniu. Jeśli chcielibyśmy utrzymać ten rytm, nie za bardzo możemy przegrywać - tłumaczy Sagan.

Bydgoska drużyna, która już od wczorajszego wieczora jest w Bielsku nie zamierza wcale dziś wyczerpać limitu dwóch przegranych w jednej rundzie. - Ze Stalą zawsze gra się nam dobrze. Czują to dziewczyny i są w bardzo dobrych i bojowych nastrojach. Wiara w zwycięstwo i własne umiejętności to ważna rzecz. Została lekko zachwiana, kiedy przegraliśmy w Poznaniu, ale zwycięstwo z Gedanią znowu dała pewność siebie - stwierdza Sagan.

Bielszczanki, które bronią mistrzostwa Polski grają średnio i aktualnie są dopiero na piątej pozycji. Musiały jednak godzić ligę z występami w Lidze Mistrzyń

- Po odpadnięciu z Ligi Mistrzyń została im tylko liga i wszystkie siły poświęcą, żeby znaleźć się w czołowej czwórce przed play off - mówi Sagan.

Pierwsze efekty już widać. W ostatniej kolejce Stal pokonała w trzech setach w Pile Naftę/Gaz i to grając bez swej najlepszej siatkarki Luby Jagodiny.

- Oglądaliśmy ten mecz na kasecie. Nafta grała słabo i Stal to wykorzystała. W sobotę do zespołu wróci Jagodina a to kluczowa zawodniczka Bielska. Jej powrót na pewno wzmoci zespół rywalek - wyjaśnia menedżer Centrostalu/Adriany/GP.

Dla obu zespołów wynik spotkania może okazać się brzemienny w skutkach dla pozycji obu zespołów po rundzie zasadniczej.

Bydgoska drużyna zajmuje obecnie trzecie miejsce w tabeli serii A. - Niewykluczone, że zwycięstwo w Bielsku będzie tym języczkiem u wagi, który zdecyduje o naszym awansie na drugie miejsce przed play off. A może nawet na pierwsze, bo przecież wszystko jest możliwe. Dlaczego na to liczę? U siebie jeszcze nie przegraliśmy, więc dlaczego nie możemy pokonać Winiar czy Nafty. Ale do zwycięstw we własnej hali trzeba dołożyć wyjazdowe triumfy. Obecną, wysoką pozycję dało nam przecież tych kilka zwycięstw w obcych halach - mówi Sagan.

Do Bielska pojechało 13 zawodniczek. Jest w zespole też Irina Bajdiuk, która ostatnio chorowała. Ukrainkę dobrze zastępowała w meczu z Gedanią Aleksandra Liniarska. - Kilka razy dobrze blokowała. Skończyła ten mecz udanym atakiem. - meenedżer bydgoskiego zespołu pozytywnie ocenia występy środkowej.