Przed siatkarskim hitem ligowym w Jastrzębiu

Niedzielny mecz w Jastrzębiu to wielkie siatkarskie wydarzenie. Mistrz kraju podejmuje lidera tabeli. Obie strony zapowiadają walkę do upadłego.
Spotkanie między Jastrzębskim Węglem a Pamapolem Częstochowa z uwagą będzie śledziła cała siatkarska Polska. Kto nie zmieści się w hali w Szerokiej, niechybnie zasiądzie przed telewizorem.

Częstochowianie przyjadą żądni rewanżu za ubiegłoroczną porażkę w piątym meczu półfinału mistrzostw kraju. Prowadzili wtedy w tie-breaku już 10:5, ale wtedy zupełnie się pogubili i stracili szanse na srebrny czy nawet złoty medal. Rewanżu chcą też jastrzębianie, bo przecież w pierwszej rundzie przed kilku miesiącami dostali w Częstochowie prawdziwe lanie.

Smaczku rywalizacji dodaje fakt, że Jastrzębski Węgiel i Pamapol to zespoły, które w ekstraklasie kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa: obie drużyny są niepokonane od listopada. W niedzielę jedna z tych pass się skończy.

Gospodarze mogą być w trudniejszej sytuacji, bo w ostatnich dniach ich zespół dosięgły problemy z kontuzjami. Na zdrowie narzekają obaj Portorykańczycy - Victora Riverę bolą plecy, a Jose Rivera narzeka na przeciążone kolana. Podobny problem jak ten drugi ma również lider zespołu Przemysław Michalczyk. Wczoraj klub odwiedził lekarz, zawodnicy nie mają zakazu gry, więc niewykluczone, że jutro zobaczymy ich w akcji. - Atmosfera w zespole jest bardzo dobra, zawodnicy chcą się zrewanżować Pamapolowi za porażkę w październiku - mówi Leszek Dejewski, drugi trener jastrzębian.

W Szerokiej bardzo ciekawie będą wyglądały pojedynki świetnie dysponowanych ostatnio Daniela Plińskiego, Przemysława Michalczyka i Arkadiusza Terlackiego z Grzegorzem Kokocińskim i Grzegorzem Szymańskim.

Mecz rozpocznie się w niedzielę o godz. 15. Transmisja na żywo w stacji TV4.